fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] D. Sobków: Gdyby V. Orban został wyrzucony, to byłby męczennikiem i pierwsze swoje kroki skierowałby do wicepremiera Włoch i premiera Polski

Oni chcą go trzymać przy sobie i tylko karać. Nie chcą, żeby im się zerwał. Gdyby został wyrzucony, to byłby męczennikiem i pierwsze swoje kroki skierowałby do wicepremiera Włoch i premiera Polski celem założenia nowej frakcji. Chcą, żeby był z nimi do wyborów – to zdaniem Dariusza Sobkówa, byłego ambasadora tytularnego przy UE, przyczyna zawieszenia, a nie wyrzucenia partii Fidesz przez Europejską Partię Ludową. W „Polskim punkcie widzenia” na antenie Telewizji Trwam Dariusz Sobków poruszył także kwestię wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.

Europejska Partia Ludowa podjęła decyzję w sprawie zawieszenia członkostwa węgierskiej partii Fidesz. To pokłosie kampanii związanej z uchodźcami, którą prowadzi rząd węgierski. Na Węgrzech pojawiły się reklamy z podobiznami szefa Komisji Europejskiej i amerykańskiego finansisty George’a Sorosa, któremu władze Węgier zarzucają działania na rzecz sprowadzania do Europy migrantów. Zawieszenie Fideszu ma skutek natychmiastowy. W związku z postanowieniem, członkowie Fideszu nie będą mogli brać udziału w jakimkolwiek spotkaniu partii, stracą prawo do głosu w EPL oraz możliwość wysuwania kandydatów na europejskie stanowiska. Viktor Orban usilnie zabiegał o to, by decyzja była inna.

– Niewątpliwie premier Węgier Viktor Orban robił wszystko, żeby nie być zawieszonym w tej frakcji. Napisał nawet list w tej sprawie, a to bardzo rzadkie, bo kiedy polityk wysyła list, to znaczy, że wyczerpały mu się wszystkie inne możliwości nacisku politycznego. To jeden z założycieli tej frakcji – podkreślił Dariusz Sobków

– Najważniejszą przyczyną jest to, że dzięki temu, że jest w tej frakcji ma kontakt z kilkunastoma premierami krajów UE, dlatego że w tej frakcji była zawsze największa ilość szefów rządów. Druga sprawa jest taka, że EPL zawsze robi tradycyjne spotkanie przed szczytem UE tylko dla partii EPL. Mówiąc krótko, zbiera się wtedy taki elitarny klub polityczny, więc to dodatkowe przygotowanie się do szczytu w swoim gronie, bo było bardzo ważne dla Orbana. Kolejna rzecz to fakt, że kiedy założył swoją partię, to od razu widział ją w EPL. Miał też wiele kontaktów dzięki temu, że przynależał do tej partii – dodał.

Zawieszenie członkostwa daje możliwość powrotu, więc może okazać się przemyślanym, strategicznym działaniem.

– Oni chcą go trzymać przy sobie i tylko karać. Nie chcą, żeby im się zerwał. Gdyby został wyrzucony, to byłby męczennikiem i pierwsze swoje kroki skierowałby do wicepremiera Włoch i premiera Polski celem założenia nowej frakcji. Chcą, żeby był z nimi do wyborów – wskazał Dariusz Sobków.

W dalszym ciągu nie wiadomo, kiedy Wielka Brytania i UE sfinalizują Brexit. Kolejne decyzje notorycznie są przekładane w czasie.

– Konia z rzędem temu, kto powie jak długo to jeszcze potrwa. Istnieje konsensus polityczny, żeby respektować wynik referendum sprzed dwóch lat. Natomiast na jakich warunkach, tego nie wie nikt. Przewodniczący Izby Gmin poprosił, żeby odkładać wszystkie terminy na przyszły tydzień. Zrobił coś, co bardzo rzadko dzieje się w kulturze brytyjskiej. Nikt już nie panuje nad datami i procedurami – powiedział Dariusz Sobków.

Pierwotny termin wyjścia z Wielkiej Brytanii z UE wyznaczony jest na 29 marca. Termin może ulec zmianie, ale pod jednym warunkiem – muszą zgodzić się na to wszystkie państwa członkowskie. W innym razie Wielka Brytania będzie prawnie zmuszona opuścić UE bez porozumienia.

RIRM

drukuj