fot. PAP/Wiktor Dąbkowski

[TYLKO U NAS] B. Gosiewska: Rosja nie pozwoli na szczegółową analizę wraku Tu-154M

To dobrze, że Rosja zgodziła się na badania. Nie wiem, czy będą możliwe szczegółowe badania czy tylko oględziny. Moim zdaniem Rosja nie zgodzi się na szczegółową analizę wraku Tu-154M. Natomiast same oględziny pozwolą zweryfikować fakt, czy te szczątki jeszcze tam leżą w całości – powiedziała w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja europoseł Beata Gosiewska, odnosząc się do czynności procesowych, jakie w Smoleńsku wykonują od dziś polscy śledczy.

 Przedstawiciele polskiej prokuratury przybyli na lotnisko wojskowe Smoleńsk Północny, gdzie znajduje się wrak Tu-154M. Wcześniej złożyli oni wizytę w oddziale Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej. Na lotnisku Polacy razem ze śledczymi z Rosji mają przeprowadzić dodatkowe badania szczątków rządowej maszyny, która rozbiła się 10 kwietnia 2010 r.

Wizyta odbywa się na wniosek polskiej prokuratury. Do Rosji udało się pięciu prokuratorów oraz technicy kryminalistyczni. Śledczy chcą przeprowadzić oględziny elementów konstrukcyjnych samolotu oraz agregatów. Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej zadeklarował, że jego kryminolodzy zapewnią odpowiedni sprzęt.

Europoseł Beata Gosiewska, która straciła męża w katastrofie smoleńskiej, wyraziła nadzieję, że te badania przybliżą nas do prawdy. W jej ocenie Rosja nie pozwoli jednak na szczegółowe analizy.

To dobrze, że Rosja zgodziła się na badania. Nie wiem, czy będą możliwe szczegółowe badania czy tylko oględziny. Natomiast same oględziny pozwolą zweryfikować fakt, czy te szczątki jeszcze tam leżą w całości czy może jest tak, jak mówili świadkowie, że zostały wyniesione na złom i sprzedane. Będzie to sprawdzenie, czy ten wrak tam jest. Zobaczymy, na ile strona rosyjska pozwoli. Ja im nie ufam po tylu latach kłamstw, dziwnych zachowań i manipulacji – powiedziała Elżbieta Gosiewska.

Do sprawy na antenie TV Trwam odniósł się również były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Jak zaznaczył, jest to ewidentna gra ze strony rosyjskiej.

– Komisja wystąpiła do strony rosyjskiej o możliwość badania wraku, a zwłaszcza o dokonanie na miejscu, w Rosji – abstrahując od tego, że wrak powinien przyjechać do Polski – rekonstrukcji wraku. Rosjanie nam odmówili prawa rekonstrukcji wraku na miejscu, a zaprosili prokuraturę do oględzin – wskazał Antoni Macierewicz.

Wizycie polskich śledczych towarzyszą publikacje w mediach rosyjskich informujące, że strona rosyjska nie ma wątpliwości w sprawie przyczyn katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. Dziennik „Moskowskij Komsomolec” opisuje także warunki przechowywania wraku polskiego samolotu.

 Strefa, gdzie przechowywane są fragmenty samolotu jest sterylna, dostęp do niej jest ograniczony. Wszyscy, którzy będą oglądać wrak, przejdą staranną kontrolę,, aby nie wnieść żadnych śladów z zewnątrz” – czytamy.

Eksperci mają zakończyć swoje prace w piątek. Władze Rosji twierdzą, że nie mogą przekazać wraku Tu-154M Polsce, dopóki nie zakończą swojego śledztwa. Przedstawiciele polskich władz wielokrotnie poruszali w rozmowach ze stroną rosyjską sprawę zwrotu szczątków.

W katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński. Delegacja udawała się na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

 TV Trwam News/RIRM

drukuj