fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] A. Zdanowska: Przyznanie nominacji do SN to działanie wpisujące się w klucz reformy wymiaru sprawiedliwości

Dopóki pozostajemy na gruncie oceny proceduralnej, to ocena wydaje się być bezsporna, bo jest to działanie wpisujące się w klucz reformy wymiaru sprawiedliwości – powiedziała w środowym „Polskim punkcie widzenia” prawnik Agnieszka Zdanowska. Odniosła się w ten sposób do nominacji wręczonych przez prezydenta nowym sędziom Sądu Najwyższego.

Prezydent wręczył nominacje sędziom Sądu Najwyższego do poszczególnych izb. W sumie nadał ich 27. Ich powołanie wywołało kontrowersje. Opozycja jest zdania, że zostali powołani niezgodnie z konstytucją. [czytaj więcej] 

– Dopóki pozostajemy na gruncie oceny proceduralnej, to ocena wydaje się być bezsporna, bo jest to działanie wpisujące się w klucz reformy wymiaru sprawiedliwości. Powinno być to działanie kończące ten spór. Jeżeli oceniamy to z punktu widzenia fikcyjnego sporu stworzonego przez kastę sędziowską, to będzie to przyczynek do kolejnych działań sprzeciwiających się reformie – wskazała Agnieszka Zdanowska.

W dalszym ciągu w strukturach Sądu Najwyższego pozostaje I prezes Małgorzata Gersdorf, która formalnie została przeniesiona w stan spoczynku. Natomiast w warszawskiej palestrze są obecni prawnicy zamieszani w aferę reprywatyzacyjną.

– Jeżeli w debacie publicznej i działaniach władzy będziemy opierać się na sprawach proceduralnych, nie będziemy mieli przed oczami istoty zawodu prawnika i stanowienia prawa w wymiarze ustawodawczym. Prawo to coś więcej niż procedury. Wydaje się, że w opinii publicznej powinien bardziej wybrzmiewać temat odpowiedzialności prawników i notariuszy, bo żadna z tych sytuacji nie zaistniałaby bez udziału notariuszy. A trzeba wiedzieć, że zgodnie z przepisami Kodeksu karnego notariusz jest funkcjonariuszem publicznym, który swoim działaniem w przypadku reprywatyzacji nie dopełnił obowiązków, co naraża go na odpowiedzialność karną – zaznaczyła prawnik.

Według polskiego prawa wobec zamieszanych w proceder należy zachować domniemanie niewinności. Dlatego tożsamość prawników, którzy brali udział w procederze, nie jest ujawniana.

– Prawo polskie nakazuje uznawać kogoś za niewinnego dopóki nie udowodni się winy. W przypadku takich afer jak afera reprywatyzacyjna należałoby raczej tożsamość adwokatów ujawnić. To są zawody zaufania publicznego. Człowiek powinien wiedzieć, że idzie po poradę do kogoś, kto daje moralną rękojmię, że poprowadzi sprawę z należytą odpowiedzialnością – powiedziała Agnieszka Zdanowska.

RIRM

drukuj