fot. twitter.com/arekmularczyk

[TYLKO U NAS] A. Mularczyk: Wyrok niemieckiego Trybunału Stanu jest wyrokiem konfrontacyjnym

Ten wyrok jest wyrokiem konfrontacyjnym. Myślę, że jest on powiązany z tym, co dzieje się obecnie w relacjach polsko-niemieckich oraz tym, że inspiruje się różnego rodzaju ataki na państwo polskie, w szczególności na reformę wymiaru sprawiedliwości – powiedział w rozmowie z redakcją portalu Radia Maryja poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, przewodniczący parlamentarnego Zespołu ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II Wojny Światowej. Odniósł się w ten sposób do wyroku niemieckiego Trybunału Sprawiedliwości, który orzekł, że wyrok polskiego sądu ws. przeprosin telewizji ZDF za użycie zwrotu „polskie obozy śmierci” nie musi być wykonany.

Były więzień niemieckiego obozu Auschwitz Karol Tendera wytoczył proces za posłużenie się przez ZDF w 2013 r. określeniem „polskie obozy zagłady Majdanek i Auschwitz” w informacji na jej portalu, dotyczącej planowanej emisji programu dokumentalnego. Sprawą wyegzekwowaniem przeprosin zajmowały się niemieckie sądy, trafiła ona na koniec do Federalnego Trybunału Sprawiedliwości. Orzekł on, że wyrok sądu w Krakowie – uznający, że niemiecka ZDF musi w określony sposób przeprosić na swojej stronie internetowej za użycie zwrotu „polskie obozy zagłady” – nie może być egzekwowany w RFN, gdyż byłoby to „oczywistym naruszeniem fundamentalnego prawa wolności opinii oraz mediów”. Wyrok zapadł 19 lipca, we wtorek został opublikowany przez BGH.

– Ten wyrok jest wyrokiem konfrontacyjnym. Myślę, że jest on powiązany z tym, co dzieje się obecnie w relacjach polsko-niemieckich oraz tym, że inspiruje się różnego rodzaju ataki na państwo polskie, w szczególności na reformę wymiaru sprawiedliwości. Jest powiązany z tym, że Niemcy bardzo niechętnie odnoszą się do jakiejkolwiek dyskusji o odszkodowaniach wojennych. Oczywiście jest niemieckim elementem polityki państwowej, która jest realizowana wobec Polski i innych krajów w związku z II wojną światową – podkreślił poseł Arkadiusz Mularczyk.

Poseł zaznaczył, że to jeden z ataków, których możemy spodziewać się ze strony Niemiec.

– One już występują. To ataki międzynarodowe, przez KE i PE. Celem tych ataków jest podważenie wiarygodności Polski, z tym, że w Polsce rządzi konserwatywny rząd, który jest nie na rękę liberalnej elicie UE. Poza tym Niemcy chcieliby zamieść pod dywan temat reparacji wojennych. Chcą być krajem o silnej pozycji rozpoznawalnej marce. Przypominanie światu, że Niemcy są winne II wojnie światowej jest niezgodne z doktryną polityczną Niemiec – wskazał.

Niemcy, mimo tych prób, nie są jednak wspierani przez inne kraje. W ostatnim czasie ich relacje z innymi państwami, w tym USA, czy Włochami, uległy pogorszeniu.

– To nie jest tak, że UE jest po stronie Niemiec. Wręcz przeciwnie – Niemcy są osamotnione. Są w sporze z Wielką Brytanią, Włochami, USA. Podejmowanie sporu z Polską podważa wiarygodność państwa niemieckiego. Państwo, które nie rozliczyło się tytułu II wojny światowej nie ma dzisiaj moralnego prawa, by być liderem i dyktować standardów demokracji – powiedział Arkadiusz Mularczyk.

Przewodniczący parlamentarnego Zespołu ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II Wojny Światowej zapowiedział też, że raport z prac zespołu powinien być gotowy na początku przyszłego roku.

– My już 31 sierpnia chcemy zwołać posiedzenie zespołu, na którym eksperci przedstawią referaty na temat strat wojennych na danych obszarach. Eksperci cały czas pracują. Planujemy, na początku roku, opublikować raport dotyczący strat wojennych – dodał.

RIRM

 

drukuj