fot. Katarzyna Cegielska

[TYLKO U NAS] A. Macierewicz: Specyfiką wojny cybernetycznej jest niemożność jasnego zdefiniowania czasu oraz terenu ataku

Specyfiką wojny cybernetycznej jest niemożność jasnego zdefiniowania czasu oraz terenu ataku, co niezwykle komplikuje nie tylko możliwość przeciwdziałania takim zagrożeniom, ale także problematykę prawną, która dotychczas była zawsze fundamentem myślenia, działania i prognozowania przyszłości przez państwa zachodnie – mówił w swoim wystąpieniu podczas konferencji „Wyzwania XXI wieku, sojusz polsko – amerykański – Cyberbezpieczeństwo” w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu Antoni Macierewicz, były minister obrony narodowej oraz były szef Służb Kontrwywiadu Wojskowego.

Atak cybernetyczny charakteryzuje to, że może zostać przeprowadzony w każdej chwili oraz z każdego miejsca na świecie, co utrudnia zapobieganiu tego zjawiska – wskazał Antoni Macierewicz.

– Specyfiką wojny cybernetycznej jest niemożność jasnego zdefiniowania czasu oraz terenu ataku, co niezwykle komplikuje nie tylko możliwość przeciwdziałania takim zagrożeniom, ale także problematykę prawną, która dotychczas była zawsze fundamentem myślenia, działania i prognozowania przyszłości przez państwa zachodnie. Atak cybernetyczny może zostać wyprowadzony z każdego miejsca na świecie i w każdym momencie. Rozmywa się więc kwestia granic państwowych i ewentualnego momentu wypowiedzenia wojny, a tym samym podważone zostają zasady międzynarodowych konwencji normujących i kształtujących myśl polityczną państw cywilizowanych – akcentował poseł.

Kwestia cyberprzestrzeni w pewnym zakresie stoi w miejscu – zwrócił uwagę były szef Służb Kontrwywiadu Wojskowego.

– Dotyczy to przede wszystkim państw Unii Europejskiej, w tym także Polski. Inaczej jest w Stanach Zjednoczonych oraz w Wielkiej Brytanii, gdzie brutalne ataki cybernetyczne w sposób dotkliwy odbiły się na poczuciu bezpieczeństwa wewnętrznego i stały się częścią zasadniczych konfliktów politycznych w obu tych krajach. Mowa tu oczywiście o udowodnionej już ingerencji cyberwojsk rosyjskich w trakcie wyborów roku 2016 w Stanach Zjednoczonych i podczas referendum dotyczącego wyjścia Wielkiej Brytanii z UE – wyjaśnił prelegent.

Estonia to przykład państwa europejskiego, które poważnie podeszło do problematyki cyberataków za strony bloku wschodniego – podkreślił były minister obrony narodowej.

– Chociaż państwa europejskie, w tym Estonia, Polska, Niemcy, stały się przedmiotem nie mniej brutalnych ataków ze strony bloku wschodniego, co Wielka Brytania i Stany Zjednoczone, to Estonia jest jedynym państwem, które podeszło do całej tej problematyki niesłychanie poważnie, co w dużym stopniu jest wynikiem faktu niewielkiego ludnościowo zakresu funkcjonowania tego państwa, ale także decyzji podjętej jeszcze w latach 90-tych niesłychanie daleko idącej cyfryzacji całej infrastruktury społecznej w Estonii, łącznie z podejmowaniem głównych decyzji politycznych w trybie cybernetycznym, łącznie z głosowaniami i wyborami prezydenckimi, wyborami parlamentarnymi, które tam odbywają się właśnie w trybie cyfrowym – tłumaczył polityk.

We wszystkich innych państwach, nawet tych, które zostały brutalnie zaatakowane w ostatnim czasie w sferze cybernetycznej, świadomość zagrożeń i niebezpieczeństw związanych z cyberatakami wciąż jest bardzo ograniczona – ocenił Antoni Macierewicz.

– Rozzuchwala to napastników, którzy działają coraz agresywniej. Nie wystarcza im już przejęcie tysięcy numerów telefonów starszych oficerów armii polskiej, do czego doszło w latach 2012-2014. Teraz pokazują, że są zdolni do przejęcia kontroli nad telefonami rządowymi np. pani kanclerz Merkel. Mogą doprowadzić do zablokowania największych przedsiębiorstw państw europejskich i ich filii międzynarodowych, co zostało zademonstrowane w roku 2017, gdy uczyniono tak z największymi przedsiębiorstwami ukraińskimi i ich filiami we wszystkich krajach europejskich. Jedynie filie ukraińskie na terenie Polski zdołały się wówczas przed tym atakiem obronić – zauważył były szef MON.

Były szef Służb Kontrwywiadu Wojskowego zaznaczył, że Rosja dysponuje dużymi możliwościami w zakresie cybernetyki.

– Rosjanie dysponują nie tylko specjalnymi wojskami cybernetycznymi, zdolnymi zablokować funkcjonowanie infrastruktury krytycznej, komunikacyjnej i energetycznej, lecz także są zdolni do działań ofensywnych w postaci wpływania na obieg informacji, kształtowania opinii publicznej, a nawet na decyzje wyborcze. W tym właśnie celu prezydent Władimir Władimirowicz Putin w roku 2017 powołał specjalne wojska informacyjne, mające uzupełnić jednostki wojsk cybernetycznych, wchodzących w skład Armii Czerwonej. Ma więc rację premier Mateusz Morawiecki, gdy mówił ostatnio, że bez rozbudowanego systemu obrony cybernetycznej państwo jest bezsilne, tak, jakby pozbawione było własnej armii – powiedział poseł.

RIRM

drukuj