fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] A. Macierewicz nt. sporu o praworządność w Polsce: Chodzi o wymuszenie na krajach UE przyjęcia tzw. „wartości europejskich”, które są antywartościami

Chodzi o narzucenie najpierw Polsce, ale potem wszystkim krajom Unii Europejskiej, zwłaszcza Europy Środkowej, zupełnie nowej struktury UE, o zmianę kształtu UE, o wymuszenie na krajach Wspólnoty przyjęcia tzw. „wartości europejskich”, które są antywartościami, które uderzają w religię, które uderzają w spójność narodową, które uderzają w rodzinę – mówił w środowych „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam poseł Antoni Macierewicz.

Minister obrony narodowej w latach 2015-2018, odnosząc się do kwestii sporu o praworządność w Polsce, ocenił, że jest on tak naprawdę tylko pretekstem, w dodatku bardzo niezręcznym.

– Niemcy, którzy próbują nam dyktować kanony praworządności, normy praworządności – to jest przecież jakiś upiorny sen. To spadkobiercy ludzi, którzy popełnili najstraszliwsze w historii świata zbrodnie, którzy wykorzystali prawo do ludobójstwa – przecież pamiętajmy, że to ludobójstwo, które oni realizowali wobec Żydów, Polaków, Romów, wszystkich, było realizowane zgodnie z prawem. Zbrodniczość działań niemieckich polega nie na tym, że oni bestialsko rozstrzeliwali, mordowali, gazowali i obdzierali ze skóry, ale na tym, że sprawili, iż ludzkość została wprowadzona w sytuację, w której zostało powiedziane: to jest zgodnie z prawem, prawo tak stanowi – tłumaczył gość „Rozmów niedokończonych”.

Kwestia praworządności nie leży w kompetencjach Komisji Europejskiej, co wyraźnie zapisano w traktatach UEzauważył wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości.

– Unia Europejska bardzo jasno w swoich traktatach rozstrzyga, że to nie jest dziedzina, która jest w kompetencjach Komisji Europejskiej. To dziedzina, która jest wyjęta spod traktatów europejskich. Ona jest suwerennym obszarem stanowienia każdego członka Unii Europejskiej. To nie jest więc w ogóle problem, którym oni powinni się zajmować – akcentował polityk.

Polskie reformy sądownictwa stanowią nikły ułamek tego, co dokonano z wymiarem sprawiedliwości w Niemczech na terenie dawnej NRD – podkreślił Antoni Macierewicz.

– Niemcy swoje sądownictwo na terenie dawnej NRD, czyli komunistycznej części Niemiec, wyczyścili do cna. Takiej czystki, jakiej oni dokonali, nie dokonał nikt. I słusznie zrobili nawiasem mówiąc. Ale w takim razie jakże mają czelność interweniować w nasze reformy, które naprawdę nawet nie są jedną setną tego, co oni sami zrobili? – pytał poseł.

Spór o praworządność w naszym kraju został wywołany po to, aby zmienić kształt i strukturę Unii Europejskiej, o wprowadzenie do niej antywartości – wskazał były szef MON.

– Chodzi o narzucenie najpierw Polsce, ale potem wszystkim krajom Unii Europejskiej, zwłaszcza Europy Środkowej, zupełnie nowej struktury Wspólnoty, o zmianę kształtu UE, o wymuszenie na krajach Unii przyjęcia tzw. „wartości europejskich”, które są antywartościami, które uderzają w religię, które uderzają w spójność narodową, które uderzają w rodzinę, które uderzają w niepodległość i tożsamość narodu, a w konsekwencji w demografię. Czyli krótko mówiąc, ma być to narzędzie przekształcające UE i podporządkowujące, zwłaszcza wielkie narody, takie jak Polska, ale także takie jak Rumunia, jak inne narody, w część sfery wpływów niemieckich, w Mitteleuropę – tłumaczył gość „Rozmów niedokończonych”.

Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że wywołanie sporu o praworządność w Polsce ma na celu również podporządkowanie naszego kraju w wymiarze politycznym o pozbawienie nas możliwości zrealizowania naszego podstawowego celu geopolitycznego.   

– Naszym podstawowym celem geopolitycznym jest stworzenie sojuszu środkowoeuropejskiego o sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, oczywiście we współpracy z Unią Europejską, pozostając w UE, ale mając w Unii Europejskiej status państwa suwerennego, status państwa, które ma własny potencjał, które ma własną armię, które ma własne możliwości oddziaływania politycznego i który jest zdolny bronić własnych interesów. Tego się chce nas raz na zawsze pozbawić – zaznaczył minister obrony narodowej w latach 2015-2018.  

RIRM

drukuj