fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] A. Jaworski dementuje informacje portalu „wPolityce” dot. rzekomego niepopierania przez niego kandydata PiS na prezydenta Gdańska

Stronie libertyńskiej, liberalnej, ale także osobom, które negatywnie oceniają dzieła Radia Maryja, zależałoby dzisiaj na tym, aby poróżnić środowiska prawicowe, chrześcijańskie czy katolickie (…). O dziwo, do takich samych standardów dołączył portal „wPolityce”. Mamy do czynienia z tekstem nieprawdziwym i kłamliwym – akcentował Andrzej Jaworski w rozmowie z portalem Radia Maryja.

Na portalu „wPolityce” pojawiła się dziś informacja jakoby Andrzej Jaworski – wraz z grupą gdańskich radnych – nie popierał kandydata Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Gdańska. Ze strony tej redakcji padł także zarzut o rzekomym krytykowaniu partii Jarosława Kaczyńskiego przez byłego posła PiS w tej sprawie. Andrzej Jaworski dementując kłamliwe doniesienia oznajmił, że wszyscy członkowie Prawa i Sprawiedliwości z Gdańska będą popierać i pomagać osobie, która przez partię została wskazana.

– Naturalne jest, że osoby, które działają w partiach politycznych, w momencie, kiedy partia podejmuje ostateczną decyzję, to ta decyzja jest nie tylko szanowana, ale również wykonywana – powiedział członek stowarzyszenia myGdańsk.pl.

Andrzej Jaworski zaznaczył, iż obecnie mamy do czynienia z wysypem nieprawdziwych informacji na portalach informacyjnych.

– Mieliśmy całą serię nieprawdziwych informacji na „Wirtualnej Polsce”, nt. rzekomego marszu środowisk Radia Maryja przeciwko rządowi Prawa i Sprawiedliwości. Mieliśmy kłamliwe i oburzające teksty na tym portalu także przeciwko prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu. O dziwo, do takich samych standardów dołączył portal „wPolityce” (…). Mamy do czynienia z tekstem nieprawdziwym i kłamliwym. Niestety muszę powiedzieć, że portal „wPolityce” od dzisiaj jest prze mnie tak samo traktowany, jak „Wirtualna Polska” czy „Gazeta.pl” (…). Napisałem na Twitterze, że jeżeli redakcja nie przeprosi, to sprawę skieruję do sądu. Niezależnie od wszystkiego uważam, że tego typu informacje trzeba zawsze prostować w wiarygodnych mediach. Dziękuję, że na łamach portalu Radia Maryja tą wypowiedzią mogę pokazać, jak wygląda prawda – mówił były parlamentarzysta.

Wspomniana redakcja zamieściła również w artykule informację, że „Andrzej Jaworski był dla nich niedostępny”. Tymczasem nikt z portalu nie kontaktował się z członkiem stowarzyszenia myGdańsk.pl.

– Mnie zdumiewa, że nawet nikt z tego portalu do mnie nie zadzwonił, mimo że wielokrotnie wcześniej w różnych tematach do mnie dzwoniono. Dziwi mnie także, iż tego typu tekst ukazuje się bezkarnie, ukazuje się, aby wymienione tam osoby w jakikolwiek sposób oczernić i żeby im zaszkodzić (…). Łatwo sprawdzić billingii. Wiarygodna redakcja w momencie, kiedy przygotowuje jakikolwiek tekst ma możliwość wysłania sms, jeśli nie może się dodzwonić, może skontaktować się z asystentem czy wysłać e-mail – akcentował rozmówca Radia Maryja.

Były poseł PiS wskazał, że w wielu redakcjach pracują osoby, które „za pieniądze i poklask są w stanie zrobić wszystko”.

– Tego typu informacje są pisane na zamówienie konkretnej grupy. Ich intencje nie są czyste. To intencje, które mają przynosić jakieś zło i komuś zaszkodzić. Oczywiście stronie libertyńskiej, liberalnej, ale także osobom, które negatywnie oceniają dzieła Radia Maryja (…) zależałoby dzisiaj na tym, aby poróżnić środowiska prawicowe, chrześcijańskie czy katolickie (…). Nie da się nie zwracać uwagi na informację, która jest publikowana w mediach. Bez względu na to, czy jest prawdziwa czy nie, powoduje, że jest rozprzestrzeniana w przestrzeni publicznej, jest powielana. Jeżeli od razu nie ma odpowiedniej reakcji , później bardzo trudno jest się bronić. Nie jest łatwo dzisiaj reagować na tego typu nieprawdziwe informacje. Czekamy na zapowiadaną ustawę, jaka ma karać dziennikarzy, którzy dopuszczają się tego typu manipulacji, wypuszczają informacje nieprawdziwe. W momencie, kiedy takie przepisy się pojawią, dopiero wtedy instytucje, osoby publiczne i stowarzyszenia – zwłaszcza katolickie – będą mogły się bronić. Dzisiaj jest to utrudnione, to są długoletnie procesy, a jedyna możliwość, jaka najczęściej jest, to wiarygodne media, jak Radio Maryja. Tutaj można podawać prawdziwe informacje – podkreślił Andrzej Jaworski.

RIRM

  

drukuj