[TYLKO U NAS] A. Bujan ws. afery GetBack: Dlaczego L. Czarnecki i jego adwokat nie mówią w mediach, kiedy zamierzają oddać pieniądze pokrzywdzonym?

Absolutnie pan Leszek Czarnecki nie jest żadnym pokrzywdzonym. Dlaczego on i jego adwokat nie mówią w mediach, kiedy zamierzają oddać pieniądze pokrzywdzonym? Ludzie nie nabywali tego GetBacku sami, tylko i wyłącznie w wyniku szarej czynności bankierów, jego bankierów – mówił we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja Artiom Bujan, prezes Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack.

Blisko 12 godzin trwało przesłuchanie właściciela Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego. Prokuratura otrzymała także nośniki, na których są najważniejsze informacje w śledztwie dotyczącym rzekomej propozycji korupcyjnej [czytaj więcej].

– Ja mogę powiedzieć z perspektywy nas – pokrzywdzonych, – że przez Idea Bank w aferze GetBack osoby utraciły swoje dorobki życia w wyniku szeregu nieuprawnionych czynności bankierów z Idea Banku. Również mamy sygnały, że wszelkie nieprawidłowości mogły dochodzić względem pokrzywdzonych w Getin Noble Banku. Sytuacja jest taka, że na chwilę obecną naszemu stowarzyszeniu nie są znane przypadki, żeby Idea Bank zwrócił środki finansowe pokrzywdzonym obywatelom w aferze GetBacku. Dlaczego pokrzywdzonym? Dlatego, że obywatele stawali się posiadaczami ryzykownych obligacji GetBacku, nie w wyniku chęci inwestycji w GetBecku, a w wyniku szeregu nieuprawnionych czynności bankierów powiedział Artiom Bujan.

Nie milkną echa poniedziałkowego przesłuchania miliardera Leszka Czarneckiego [więcej].

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że dowodem jest m.in. „oficjalny komunikat urzędu Komisji Nadzoru Finansowego z dnia 13 listopada 2018 r., który mówi o tym, że Idea Bank w okresie od 2016 do 2018 r. działał bez uprawnień w zakresie doradztwa inwestycyjnego”.

Oszukani przez spółkę GetBack chcą odzyskać swoje pieniądze. O zwrot środków będą się jednak ubiegać od banków, bo to one oferowały im obligacje [więcej].

– Poszukujemy rozwiązań cywilistycznych, które może zastosować prokuratura i dowodem tego jest interwencja dwóch biur poselskich, pani Małgorzaty Wassermann i pana Jarosława Kaczyńskiego. (…) Absolutnie pan Czarnecki nie jest żadnym pokrzywdzonym. Dlaczego on i jego adwokat nie mówią w mediach, kiedy zamierzają oddać pieniądze pokrzywdzonym? Ludzie nie nabywali tego GetBacku sami, tylko i wyłącznie w wyniku czynności bankierów, jego bankierów, którzy byli jemu podlegli – głównemu udziałowcowi. (Leszek Czarnecki – red.) był głównym udziałowcem, przewodniczącym Rady Nadzorczej Idea Banku i podmiotem dominującym w banku i on musiał wiedzieć, jaka jest taktyka stosowana w tym banku, dlaczego tyle ludzi jest nabijanych w tego GetBacka – wskazał Artiom Bujan.

Prezes Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack zauważył, że moment upublicznienia nagrania rozmowy Leszka Czarneckiego z Markiem Chrzanowskim, byłym szefem Komisji Nadzoru Finansowego, nie jest przypadkowy.

– Termin publikacji tego nagrania i tak naprawdę tego zawiadomienia do prokuratury nie jest przypadkowy. On doskonale wiedział, że bank będzie wpisany na listę ostrzeżeń publicznych. Dlatego domagamy się upublicznienia tego raportu, który może być bardzo pomocny w dochodzeniu roszczeń i żądaniu całości utraconych środków w wyniku szeregu nieuprawnionych czynności bankierów. (…) My prosimy o opublikowanie również raportu KNF. To nikomu nie zaszkodzi. Wręcz przeciwnie, utwierdzi i opinię publiczną, i pracę Komisji Nadzoru Finansowego – jako polskiego urzędu – stwierdził.

Gość audycji „Aktualności dnia” zaznaczył, iż Komisja Nadzoru Finansowego musiała wiedzieć, jak owe obligacje są wciskane klientom i jak ci ludzie są oszukiwani. Sprawa trwa 8 miesięcy, wykonywane są interwencje poselskie, prokuratura zatrzymuje osoby z GetBacku, ale tak naprawdę działań względem tych prawdziwych oszustów nie widać – dodał.

RIRM

drukuj