fot. PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] A. Andruszkiewicz: Sondaż „Gazety Wyborczej” jest sztucznie napompowany

Pamiętamy doskonale z poprzednich wyborów sytuacje, w których media sprzyjające opozycji totalnej robiły sondaże, w których na przykład pan Komorowski wygrywał w pierwszej turze wybory, a jak wiemy potem przegrał. Robiono sondaże, w których wygrywała Platforma, a potem jednak przegrywała – wskazał w rozmowie z portalem RadioMaryja.pl wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz.

„Gazeta Wyborcza” opublikowała sondaż przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego. Według danych gazety faworytem Koalicja Europejska. Z tymi przewidywaniami nie zgadza się wieceminister Adam Andruszkiewicz.

– Wydaje się, że ten sondaż jest sztucznie napompowany. Pamiętamy doskonale z poprzednich wyborów sytuacje, w których media sprzyjające opozycji totalnej robiły sondaże, w których na przykład pan Komorowski wygrywał w pierwszej turze wybory, a jak wiemy, potem przegrał. Robiono sondaże, w których wygrywała Platforma, a potem jednak przegrywała. Nie ma sensu przywiązywać do tego większej wagi, aczkolwiek rząd Mateusza Morawieckiego musi bardzo mocno i ciężko pracować na to, żebyśmy te wybory wygrali – podkreślił.

Jego zdaniem faworytem do zwycięstwa jest Prawo i Sprawiedliwość.

– Zdecydowanie Prawo i Sprawiedliwość wydaje się być faworytem zarówno w wyborach do PE, jak i jesiennych do polskiego parlamentu – powiedział wieceminister.

Postawa europosłów PO była bowiem karygodna. Podczas mijającej kadencji wielokrotnie atakowali oni Polskę na forum międzynarodowym.

– To świadczy o kontynuowaniu złej tradycji antyparlamentaryzmu polskiego z czasów Konfederacji Targowickiej, kiedy to rozmaite stronnictwa w Polsce donosiły na Rzeczpospolitą do obcych dworów, otrzymywały stamtąd bardzo wysokie pensje i działały przeciwko własnej ojczyźnie. Dziś sytuacja jest podobna, ale ubiera się to w ładne szaty nowoczesności, mówienie o wspólnej Europie. Natomiast bardzo często jest tak, że ci politycy wolą atakować Polskę na arenie międzynarodowej, niż jej solidarnie bronić. To jest sytuacja patologiczna – wskazał Adam Andruszkiewicz.

Wieceminister odniósł się także do wpisu Róży Thun na Twitterze, która napisała: „O naszą ojczyznę dbamy od pokoleń”. Wpis szybko skomentowali internauci, którzy sugerowali, że mogło chodzić o Niemcy.

– Wierzę, że chodziło jej o Polskę, ale internauci wskazywali, że może chodzić o Niemcy, więc należałoby ją o to dopytać – zaznaczył.

RIRM

drukuj