[TYLKO U NAS] A. Andruszkiewicz: PO i środowiska LGBT chcą całkowicie wykorzenić z Polski katolickie wartości oraz zindoktrynować dzieci w kierunku lewackim i antypolskim

Platforma Obywatelska i wszystkie środowiska LGBT chcą całkowicie wykorzenić z Polski nasze wartości katolickie, naszą tradycję. Chcą w ten sposób zindoktrynować młodych ludzi, aby stali się środowiskiem liberalnym na styl typowo zachodni. Jeśli PO wygra – w całej Polsce ruszy kampania, aby zindoktrynować polskie dzieci w kierunku mocno lewackim, zdecydowanie antypolskim i antychrześcijańskim – podkreślił Adam Andruszkiewicz, wiceminister cyfryzacji, w rozmowie z portalem Radia Maryja.

Wiceminister odniósł się do zapowiedzi, jakoby były premier Donald Tusk miał powrócić do władzy w Polsce. Wskazał, że byłoby to szkodliwe dla naszej Ojczyzny, biorąc pod uwagę jego wcześniejszą działalność na stanowisku Premiera RP.

– Rządy Tuska to przede wszystkim wysokie bezrobocie, wyjazd młodych ludzi z Polski za chlebem na Zachód, prześladowanie środowisk katolickich, patriotycznych, ale też takie afery jak Amber Gold, gdzie tysiące Polaków było oszukiwanych. Z tym kojarzy mi się Donald Tusk i zdecydowanie nie chcemy, aby ten człowiek kiedykolwiek wrócił do władzy w Polsce – mówił Adam Andruszkiewicz.

Polityk zaznaczył, że Donald Tusk nie sprawdził się na kierowniczym stanowisku w Brukseli, a za jego kadencji w Radzie Europejskiej podejmowane są działania szkalujące Polskę.

– Nie jestem w stanie przypomnieć sobie ani jednej sprawy, którą dla Polski dokonał Donald Tusk będą w Brukseli. Platforma Obywatelska podkreśla, że jest to „nasz rodak, który tak wysoko jest postawiony w unijnej polityce”, natomiast nie przypominam sobie, żeby Donald Tusk starał się dokonać coś dobrego dla Polaków: jakąś inwestycję czy środki. Za jego kadencji przeciwko Polsce podejmowane są różne oszczercze działania – powiedział rozmówca portalu Radia Maryja.

Wiceminister ocenił, że polityków Platformy Obywatelskiej razi jego przywiązanie do wartości, takich jak wiara i ojczyzna, dlatego chcą go politycznie zniszczyć.

– Nie jestem z ich układu, nie mam powiązań komunistycznych, nie jestem resortowym dzieckiem, nigdy nie dawałem ani nie przyjmowałem łapówek, tylko jestem z nowego pokolenia, które głośno mówi o wielkiej i silnej Polsce oraz o przywiązaniu do takich wartości, jak Bóg, Honor, Ojczyzna. Doskonale zdaję sobie sprawę, że dla ludzi z opozycji, takie osoby jak my, wyznające pewne wartości, nie mają prawa być w polityce, dlatego chcą mnie zniszczyć (…). Atak jest cały czas. Dochodzi nawet do tego, że dziennikarze jeżdżą za mną, fotografują, gdzie jestem, szpiegują mnie na co dzień. Byli także w moim mieście rodzinnym, dowiadywali się, gdzie pracują rodzice i siostra. Za wszelką cenę starają się znaleźć jakiś hak. Oczerniają mnie na każdym możliwym polu. Prowadzą nagonkę, aby wyeliminować mnie z rządu i zniszczyć mnie politycznie – zaznaczył.

Polityk wspomniał także o wypowiedziach osób środowisk opozycyjnych, które szczególnie w ostatnich dniach nazywają Żołnierzy Niezłomnych „bandytami”.

– To retoryka typowo stalinowska z 50. lat, kiedy naszych bohaterów nazywano „bandytami” i „faszystami”. To niestety dalej obowiązuje w przestrzeni publicznej i – co mnie martwi – jest tolerowane. W przyszłości należałoby się zastanowić, jak na takie rzeczy reagować (…). Żadne porządne państwo nie powinno pozwolić na to, by ich bohaterowie byli tak nazywani. Chyba nikt sobie nie wyobraża, aby np. w Stanach Zjednoczonych weteranów wojny w Wietnamie, albo II wojny światowej nazywać faszystami. To jest nie do pomyślenia. W Polsce też powinniśmy iść w tym kierunku, aby takie oszczerstwa całkowicie wyeliminować – akcentował Adam Andruszkiewicz.

Antykatolicyzm i antypolonizm to nie jedyne rodzaje działań podejmowane przez obecnych polityków opozycji. Za ich przyzwoleniem środowiska LGBT pod płaszczykiem tolerancji chcą wprowadzić do szkół indoktrynację polskich dzieci poprzez rewolucję seksualną. Przykładem jest Warszawa, gdzie prezydent Rafał Trzaskowski z PO podpisał deklarację na rzecz środowisk homoseksualnych.

– To celowa inżynieria społeczna. Platforma Obywatelska i wszystkie środowiska LGBT chcą całkowicie wykorzenić z Polski nasze wartości katolickie, naszą tradycję. Chcą w ten sposób indoktrynować młodych ludzi, aby stali się środowiskiem liberalnym, wręcz lewackim, na styl typowo zachodni. To typowa taktyka. Jeśli PO wygra – w całej Polsce ruszy kampania, aby zindoktrynować polskie dzieci w kierunku mocno lewackim, zdecydowanie antypolskim i antychrześcijańskim – podkreślił polityk.

Wiceminister wyraził obawę, iż tą samą drogą, co Rafał Trzaskowski może pójść także Aleksandra Dulkiewicz, która wygrała niedzielne wybory na prezydenta Gdańska.

– Jej światopogląd jest bardzo mocno antykościelny, antykatolicki i antykonserwatywny. Zobaczymy, będziemy obserwować jej poczynania (…). Obawiam się, że może dojść do sytuacji, w której pani Dulkiewicz będzie podejmowała skrajnie lewicowe działania w swoim mieście – powiedział Adam Andruszkiewicz.

Monika Bilska/RIRM

drukuj