TV Trwam wciąż bez koncesji

Dziś możemy powiedzieć, że cyfryzacja naziemnej telewizji zawiodła nasze nadzieje nie przyniosła pluralizmu na tym rynku – powiedziała pos. Elżbieta Kruk.

Była przewodnicząca KRRiT podkreśla, że w sprawozdaniu Rady za u.br. możemy przeczytać, że udział rozrywki w czasie antenowym wszystkich stacji naziemnych stanowi 23 proc. kultury 2 proc. historii 1, a  religii 0 proc.

W tej sytuacji  –  jak zauważa poseł  –  mamy do czynienia z Krajową Radą, która chyba udaje, że nie wie jakie są jej zadania konstytucyjne, uzasadniające istnienie takiego organu państwa.

– Na posiedzeniach komisji pan przewodniczący Dworak ciągle mija się z prawdą. Sama Krajowa Rada pokazuje, że mamy „zero” programów religijnych. Nie oznacza to oczywiście, że ich nie ma; one są, ale to jest ułamek, którego nawet nie da się zmierzyć. Były takie posiedzenia Komisji Kultury i Środków Przekazu, gdzie pan przewodniczący Dworak wyliczał różne programy religijne, chcąc przekonać – nie nas posłów – ale słuchaczy, że telewizja publiczna przeznacza wiele czasu na programy religijne, że to zapotrzebowanie społeczne jest jakby zabezpieczone – powiedziała poseł Elżbieta Kruk.

Podczas wczorajszego posiedzenia senackiej komisji kultury i środków przekazu Jan Dworak, przewodniczący KRRiT, mówił że audycje religijne to seriale ”Plebania” czy „Ojciec Mateusz”.

Poseł Mieczysław Golba zastanawiając się dlaczego KRRiT nie przyznała koncesji TV Trwam doszedł do wniosku, że głównym powodem jest strach rządzących.

Jeśli dzisiaj jest jakaś oglądalność, mówimy o demokracji, żeby każdy mógł sobie wybrać telewizję jaką będzie uważał. Żeby mógł przełączyć pilotem i popatrzyć co rzeczywiście jest w tej telewizji. Ale co się może wydarzyć? W pewnym momencie okaże się że jest nas dwieście tysięcy, trzysta, milion, dwa, trzy miliony widzów, a może piętnaście milionów. Czyż to nie jest strach rządzących? Dlaczego blokują tak bezsensownie TV Trwam? Dlaczego nie chcą przyznać tego miejsca na cyfrowym multipleksie?wyjaśniła poseł Elżbieta Kruk.

O milionowym poparciu dla katolickiej telewizji Trwam świadczy już blisko dwa i pół miliona podpisów w obronie stacji, a także blisko 160 marszów.

Dodatkowo do tego należy doliczyć poparcie wielu środowisk kościelnych i naukowych. Po raz kolejny list otwarty do wszystkich odpowiedzialnych za politykę medialną, a więc do członków KRRiT, jak również rządzących wysłali naukowcy z Poznania.

Czytamy w nim: „osoba sprawująca jakąkolwiek władzę w Polsce odpowiada za udawanie, że przedmiotowa sprawa nie jest nośnikiem poważnego konfliktu społeczno-politycznego. Dlatego wzywamy sprawujących władzę w Polsce do stanowczego przeciwstawiania się wszelkim próbom blokowania dostępu TV Trwam do multipleksu”.

RIRM

drukuj