Tusk faworytem Merkel na szefa KE

Premier Donald Tuk jest faworytem niemieckiej chadecji na szefa Komisji Europejskiej – napisał tygodnik „Der Spiegel”.


Tusk miałby zmierzyć się z Martinem Schulzem, który najprawdopodobniej będzie czołowym kandydatem europejskich socjaldemokratów.

Już w maju br. gdy Tusk odbierał nagrodę im. Walthera-Rathenaua z rąk kanclerz Niemiec Angeli Merkel, chwalony był przede wszystkim za euro optymizm.

Zdaniem tygodnika już wtedy za słowami Merkel kryła się propozycja pracy dla premiera Polski.

Sprawą nie jest zaskoczony Dariusz Sobków były ambasador tytularny RP przy Unii Europejskiej.

To pokazuje, że prawdą jest to, że premier jednak stara się o stanowisko w instytucjach europejskich. Mimo zaprzeczeń, jakie słychać było od dłuższego czasu w tej sprawie spośród kręgów rządowych i pokazuje to duży konflikt interesów, który w tej chwili będzie występował dlatego, że prezydencja  polskiego parlamentu i tym samym polskiego premiera kończy się za 3 lata. Podczas gdy za 2 lata będą już wybory. Jest to niedobra wiadomość również z tego względu, że być może na sam koniec urzędowania premiera Tuska będzie próba stworzenia warunków do wciągnięcia Polski do strefy euro – powiedział Dariusz Sobków.

W całość układają się też wszystkie dotychczasowe działania rządu wobec  naszego zachodniego sąsiada. – Jednym z elementów tych zaniedbań jest fakt, że polscy urzędnicy i politycy, którzy zajmowali się prezydencją po prostu załatwili sobie pewne posady w Unii Europejskiej i w parę miesięcy po zakończeniu polskiej prezydencji rozjechali się do nowych zadań jako urzędnicy UE zamiast kontynuować pracę aż do prezydencji cypryjskiej – dodał Dariusz Sobków.

 

Wypowiedź Dariusza Sobkowa:

Audio MP3
Pobierz

RIRM

drukuj