fot. PAP/EPA

Turecka waluta wciąż traci na wartości

Turecka waluta coraz szybciej traci na wartości. Władze w Ankarze zamierzają podjąć działania uspokajające rynki finansowe. Bank centralny wpompuje w turecki system finansowy równowartość 6 miliardów dolarów. Ma to zagwarantować wypłacalność banków i zahamować spadek wartości tureckiej liry.

W tym roku turecka lira straciła na wartości około 40 proc., co odbija się na europejskich giełdach. Eksperci wskazują, że problem nie jest już lokalny, ale globalny. Słabość liry udziela się także innym walutom, które przez inwestorów zagranicznych klasyfikowane są jako waluty rynków wschodzących. Wśród nich jest złoty. Polska waluta w relacji do dolara straciła już kilka procent, a kurs wymiany wzrósł o ponad 10 groszy do poziomu 3,78 zł. Jeszcze na początku roku za dolara płaciliśmy 3,30 zł. Podrożały także raty kredytów frankowych.

Turcja zapowiada podjęcie kroków, by złagodzić kryzys finansowy w kraju. Przygotowano specjalny plan wsparcia dla banków i sektora gospodarki realnej, w tym małych i średnich przedsiębiorstw. Jednocześnie prezydent Recep Erdogan twierdzi, że istnieje spisek przeciw jego krajowi. [czytaj więcej]

– Podejmujemy niezbędne kroki przeciwko tym aktom w Ministerstwie Skarbu i Finansów oraz innych instytucjach i będziemy je kontynuować. Podjęliśmy ostrożne kroki. Mamy różne plany – mówił prezydent Turcji.

Spadek kursu liry jest też pochodną obaw inwestorów o to, że Erdogan de facto ograniczył wszelką niezależność banku centralnego Turcji.

– Trzeba zrobić wszystko, aby ten niezależny bank centralny mógł funkcjonować. Wkrótce będziemy mieli okazję porozmawiać z prezydentem Turcji na ten temat. Niemcy chcą Turcji prosperującej ekonomicznie. Jest to również w naszym interesie – zaznaczyła niemiecka kanclerz Angela Merkel.

Problemy tureckiej waluty trwają już od pięciu lat – przypomniał ekonomista Conrad Gadomski.

– Problemów i powodów tutaj jest kilka: przede wszystkich chodzi o niestabilność oraz zamęt wewnętrzny i zewnętrzny. W problemach wewnętrznych można wymienić nieudany zamach stanu, reorganizację państwa przez Erdogana, liczne niespójne reformy, problemy z opozycją i to, że Erdogan dąży do modelu władzy bardziej scentralizowanego, niekoniecznie z użyciem demokratycznych mechanizmów – wskazał ekonomista.

Wpływ na sytuację w Turcji mają również pogarszające się stosunki ze Stanami Zjednoczonymi. Amerykanie nałożyli w czerwcu cła na stal i aluminium. Potem Turcja nałożyła cła na towary z USA. W reakcji na wprowadzenie przez Turcję odwetowych ceł na wwóz towarów ze Stanów Zjednoczonych o łącznej wartości 1,78 mld dolarów, Biały Dom nie wyklucza odejścia od wymiany bezcłowej z Turcją i wyłączenia jej z systemu preferencji handlowych. Spór handlowy zbiegł się z kryzysem politycznym na linii Ankara-Waszyngton wywołanym uwięzieniem w Turcji amerykańskiego pastora Craiga Brunsona. Biały Dom podjął decyzję o nałożeniu sankcji na ministra sprawiedliwości Turcji i ministra spraw wewnętrznych.

TV Trwam News/RIRM

drukuj