fot. wikipedia

Turcja nie wstąpi do Unii Europejskiej?

Turcja powinna ponownie rozważyć, czy chce wejść do UE, jeśli niektóre kraje unijne będą nadal wrogo usposobione do Ankary – powiedział prezydent Turcji Recep Erdogan. Jak oświadczył – gotów jest poddać kwestię zabiegania o akcesję do Unii pod głosowanie w referendum.

Odnosząc się do negocjacji dotyczących wejścia Turcja do Unii, prezydent Erdogan powiedział:

– Jeśli oni (przywódcy UE) nie działają w dobrej wierze, to musimy znaleźć z tego wyjście. Dlaczego mielibyśmy czekać dłużej? Rozmawiamy o tym od 54 lat – mówił prezydent Turcji.

Turecki prezydent dodał, że Wielka Brytania zadała pytanie swoim obywatelom i zagłosowali oni za Brexitem. Mają teraz spokój i zmierzają ku przyszłości. To samo – jak podkreślał Erdogan, można zastosować w Turcji. Prezydent zauważył też, że przebieg wyborów prezydenckich we Francji i wysokie notowania Marine Le Pen wskazują na to, że UE jest „na krawędzi rozpadu”.

– UE musi sama podjąć krytykę i samodzielnie zdiagnozować sytuację. Unia Europejska jest na krawędzi rozpadu. Jeden czy dwa kraje nie są w stanie utrzymać UE przy życiu. Potrzebny jest taki kraj jak Turcja, kraj odmienny, symbolizujący inną wiarę; to uczyniłoby je (kraje UE) bardzo silnymi. Ale kraje unijne wydają się nie zdawać sobie z tego sprawy. Uważają, że bardzo trudno jest przyjąć kraj muzułmański, jak Turcja – dodał Recep Erdogan.

Prezydent Turcji skrytykował też przyjętą wczoraj rezolucję Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy dotyczącą przywrócenia procedury monitoringu Turcji.

Erdogan oznajmił również, że Turcja nie pozwoli, aby na północy Iraku region Sindżar stał się bazą kurdyjskich bojowników z Partii Pracujących Kurdystanu. Zapowiedział, że Ankara będzie kontynuowała operacje wojskowe w tym rejonie oraz w północnej Syrii, do czasu aż zostanie wyeliminowany – jak podkreślał – ostatni terrorysta. Turecka armia informowała, że zabiła wczoraj około 70 bojowników kurdyjskich w operacjach w Sindżarze oraz w północnej Syrii. Z kolei źródła kurdyjskie podają, że zginęło co najmniej 20 bojowników kurdyjskich.

Tv Trwam News/ RIRM/

drukuj