fot. PAP/EPA

Turcja odcięta od prądu

W Turcji doszło do wielkiej awarii elektrycznej. Kilka miast zostało całkowicie odciętych od prądu. Prądu zaczęło brakować, gdy zerwana została linia łącząca Turcję z Europą. Tak twierdzi operator sieci energetycznej TEIAS. Trwa usuwanie awarii i wyjaśnianie jej przyczyn.

Do awarii doszło około 9.30 naszego czasu w Stambule, a potem energii elektrycznej zaczęło brakować prawie w całym kraju. W Ankarze i Stambule stanęło metro oraz tramwaje.

W co najmniej 20 miastach przez kilka godzin nie było łączności telefonicznej i internetu. Nie działa też sygnalizacja świetlna. Spowodowało to gigantyczne korki. Brak prądu doprowadził również do zatrzymania części pociągów i opóźnień w lotach samolotów.

Premier Turcji Ahmet Davutoglu mówi, że awaria sieci elektrycznej, obejmująca 24 z 81 prowincji kraju, prawdopodobnie ma charakter techniczny. Jednak zostaną sprawdzone wszystkie możliwe przyczyny tego zdarzenia. Premier nie wykluczył działań terrorystycznych.

TV Trwam News

drukuj