fot. facebook.com

TSUE wszczęło postępowanie ws. zmiany wieku emerytalnego polskich sędziów

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zajął się zróżnicowaniem wieku emerytalnego polskich sędziów ze względu na płeć. TSUE wszczął postępowanie, mimo że ten przepis w polskim prawie nie obowiązuje od prawie pół roku. Wszystko przez to, że Komisja Europejska nie zdecydowała się na cofnięcie skargi.

Skargę Komisja Europejska wniosła do TSUE pod koniec 2017 roku wraz z rozpoczęciem procedury z artykułu 7. Komisja zaskarżyła nowelizację ustawy o sądach powszechnych, a w niej zróżnicowanie wieku emerytalnego dla sędziów w zależności od płci. Miało być to niezgodne z dyrektywą w sprawie równości płci. Polskie władze z kwestionowanych zmian wycofały się rok później – przypomniał prawnik prof. Jakub Stelina.

Polska się ugięła i zmieniła swoje prawo stosowanie do uwag Komisji Europejskiej, ale Komisja nie wycofała skargi z TSUE, tak więc sprawa nadal się toczy – zwrócił uwagę prof. Jakub Stelina, Uniwersytet Gdański.

Przed rozpoczęciem rozprawy minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz mówił o nieracjonalności tego przesłuchania.

Prawo zostało zmienione już na tyle, że tu nie ma zarzutów, jeśli chodzi o Polskę. Uważamy, że mamy prawo do reformowania systemu sądownictwa, a także określania wieku emerytalnego sędziów, tego właśnie dotyczy skarga – wskazał Jacek Czaputowicz.

To jedna z kilku spraw w TSUE dotyczących łamania praworządności w naszym kraju, zapoczątkowanych przez Komisję Europejską i osobiście przez Fransa Timmermansa. Działania jego oraz Komisji nie są odzwierciedleniem stanowisk państw członkowskich UE – podkreślił Marek Jurek, poseł do Parlamentu Europejskiego.

Po to, żeby stwierdzić, że w jakimkolwiek kraju istnieje choćby ryzyko naruszenia zasad demokracji, potrzeba wspólnego stanowiska 4/5 państw Unii Europejskiej. Takiego stanowiska w Radzie Unii Europejskiej nie ma – mówił Marek Jurek.

To po prostu atak polityczny – dodał dr Paweł Momro, politolog.

Komisja Europejska, głównie ustami Fransa Timmermansa, ale także innych urzędników, próbuje zablokować pewne zmiany w Polsce, które od dawna mieszczą się w naturalnym, konstytucyjnym podziale władzy – zaznaczył dr Paweł Momro.

W niedzielę w Warszawie wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej spotkał się z przedstawicielami Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Wiosny Roberta Biedronia. Nie obyło się bez wypowiedzi o praworządność w naszym kraju w kontekście ostatniego postępowania, jakie w ubiegłym tygodniu wszczęła Komisja Europejska. Według Komisji, Izba Dyscyplinarna przy Sądzie Najwyższym narusza niezawisłość polskich sędziów.

To nie do pomyślenia, żeby władze jakiegokolwiek kraju mieszały się w prawo sędziów do zadawania pytań. Sędzia może zadać nawet dziwne pytanie, jednak od Trybunału w Luksemburgu zależy, jaka będzie odpowiedź – powiedział Frans Timmermans.

Pytania prejudycjalne, jakie TSUE zadają niektórzy sędziowie z Polski są nadużywane – zauważył Piotr Łukasz Andrzejewski, sędzia Trybunału Stanu. Takie pytania mogą być kierowane tylko wtedy, gdy przyszłe orzeczenie musi się liczyć z rozstrzygnięciami prawa europejskiego – dodał sędzia.

Obowiązkiem sędziego jest rozstrzygać to według prawa polskiego, a nie szukać wsparcia do łamania prawa w organach Unii Europejskiej lub w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości – tłumaczył Piotr Łukasz Andrzejewski, sędzia Trybunału Stanu.

23 maja Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyda wstępną opinię w jeszcze innej sprawie: Czy nowa Krajowa Rada Sądownictwa wskazana przez Sejm może stać na straży niezawisłości polskich sądów i sędziów? To procedura znana nie tylko w Polsce – mówił Maciej Mitera, rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa.

Proszę zwrócić uwagę na naszych zachodnich sąsiadów, gdzie władza wykonawcza wskazuje tych sędziów – podkreślił Maciej Mitera, rzecznik KRS. 

W marcu polski Trybunał Konstytucyjny wypowiedział się o zgodności z konstytucją wyboru sędziów Krajowej Rady Sądownictwa przez Sejm.

TV Trwam News/RIRM

drukuj