Trysnęła gorąca woda!

Dowierciliśmy się! Już wiadomo, że pod Toruniem jest woda, że jest ona gorąca i złoże ma odpowiednią zasobność

Pełnym sukcesem zakończył się pierwszy etap badań geotermalnych prowadzonych w Toruniu na zlecenie Fundacji „Lux Veritatis” – z otworu na głębokości ponad dwóch kilometrów trysnęła pierwsza gorąca woda o temperaturze ponad 60 st. C. Ale źródła geotermalne, które będą eksploatowane gospodarczo, są zlokalizowane 500 metrów niżej. Wyniki przeprowadzonych wczoraj badań dowodzą, że toruńska inwestycja jest strzałem w „10”, bo zapewni duże dostawy gorącej wody, którą będzie można np. ogrzewać budynki.

– Dziękujemy Panu Bogu za to, co się stało. Wszystko idzie według planów, dosłownie tak, jak uczeni przewidzieli. Jest to wspaniałe! Na tej głębokości woda ma powyżej 60 st. C, jest jej bardzo dużo – kilkaset metrów sześciennych na godzinę – cieszy się o. Tadeusz Rydzyk CSsR, dyrektor Radia Maryja.

Pierwszy etap badań geotermalnych zakończył się na głębokości 2351 metrów. Wiercenie zostało zatrzymane w utworach retyku, czyli najmłodszego piętra górnego triasu, aby dokonać pomiarów zalegającej na tej głębokości wody. – Na podstawie profilu litologicznego, a więc prób okruchowych i rdzeni, możemy stwierdzić, że mamy do czynienia z dobrym kolektorem wodonośnym. Jest duży pakiet piaskowców drobno-, średnio-, a nawet gruboziarnistych. W porównaniu do innych profili na otworach geotermalnych ten profil wskazuje na to, że powinien charakteryzować się dobrymi własnościami kolektorskimi – mówi inż. Henryk Biernat.

W środę wieczorem ekipa z firmy Poszukiwania Nafty i Gazu Jasło Sp. z o.o. wykonała najpierw pompowanie oczyszczające, po kilku godzinach zaś pomiarowe, mające określić wstępnie wydajność horyzontu, rodzaj cieczy, a więc mineralizację solanki, depresję i temperaturę. – Wstępnie, na podstawie pomiarów geofizycznych, możemy powiedzieć, że temperatura będzie taka, jaka była zakładana w projekcie prac geologicznych – mówi Biernat.

– Głębokościowo potwierdza się profil z dokładnością nawet do 10 metrów, ten, który zakładaliśmy w projekcie prac geologicznych – dodaje inżynier Biernat.

Następnym przebadanym parametrem jest wydajność złoża. – Obecne wyniki wskazują, że będzie ona większa niż planowana. Przy tej wydajności mamy bardzo małą depresję, a to świadczy o dobrych parametrach już na tym etapie, o dobrych parametrach kolektorskich warstwy wodonośnej, tych z utworu jury dolnej. Jeśli potwierdziłyby się wyniki w wapieniu muszlowym, tak jak potwierdzają się tutaj, to byłaby rewelacja – mówi inżynier Biernat.

Po zakończeniu tzw. opróbowania będą kontynuowane wiercenia aż do głębokości 2800 metrów, następnie zostaną wpuszczone w odwiert rury 7-calowe. – Wtedy dopiero przystąpimy do przewiercenia wapienia muszlowego i jego opróbowania. To będzie drugi etap zakładany w projekcie – informuje Henryk Biernat.

– Zobaczymy, co będzie, jak zejdziemy jeszcze głębiej, w tzw. wapień muszlowy. Takich badań i takimi metodami jeszcze nie było. Po raz pierwszy w Polsce i chyba pierwszy raz w Europie została zastosowana technologia z użyciem rur z włókna szklanego, tzw. fiberglassy, które nie rdzewieją – podkreśla o. Tadeusz Rydzyk.

Zadowolenia z udanych prac nie kryje o. Jan Król CSsR z Fundacji „Lux Veritatis”. – Wyniki prac potwierdzają nasze przewidywania. Próby wypadły pomyślnie co do temperatury i zasobności złoża. Jednak naszym celem jest przebicie się przez pokłady wapienia muszlowego i dotarcie do gorących wód zalegających pod nim. Wówczas zostaną przeprowadzone nowe badania właśnie tego drugiego złoża – mówi o. Król.

Wstępne dane dowodzą, że pod Toruniem znajdują się duże zasoby gorących wód, wbrew twierdzeniom sceptyków. – Wyniki badań obalają tezy tych, którzy przeczyli, że pod Toruniem są jakiekolwiek zasoby wód geotermalnych. Już wiemy, że jest woda, że jest ona gorąca i złoże ma odpowiednią zasobność – podkreśla.

– Otrzymane na tym etapie prac wyniki rokują, że osiągniemy zakładany cel. Przypomnę, iż chcemy zbudować wzorcową elektrociepłownię geotermalną – model, który może być powielany niemal w każdej gminie – dodaje z kolei prof. Ryszard H. Kozłowski z Politechniki Krakowskiej. Podkreśla też, że choć wyniki wydajnościowe z poziomu 2351 m są zgodne z przewidywaniami, to docelowo ten parametr może być jeszcze bardziej korzystny. W świecie stosowane są bowiem metody pozwalające nawet na trzydziestokrotne jego zwiększenie.

– Woda jest gorąca, zmineralizowana, daje to dużo możliwości jej wykorzystania dla dobra ludzi w postaci nowych miejsc pracy, w balneologii. A gdyby znalazła się woda o jeszcze wyższej temperaturze, można będzie z niej produkować energię elektryczną – energię czystą, ekologiczną, tańszą i odnawialną – ukazuje nowe perspektywy o. Tadeusz Rydzyk.

Te optymistyczne prognozy potwierdza prof. Jacek Zimny z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, przewodniczący Polskiej Geotermalnej Asocjacji. Jest przekonany, że na głębokości 3 tys. metrów uda się dotrzeć do wód o temperaturze co najmniej 90 st. C.

– Ucieszyłem się bardzo, że potwierdziły się dane, które przez lata gromadzili nasi znakomici profesorowie wraz z prof. Julianem Sokołowskim. My byliśmy mocno przekonani, że to zamierzenie się powiedzie – mówi prof. Zimny. – Na obecną chwilę pierwsze zadanie zostało zrealizowane: jest woda, która wystarczy na bieżące potrzeby ciepłownictwa. Moim zdaniem, inwestycja w Toruniu przyniesie przełom, bo w Polsce wiele środowisk czeka na wyniki prac tam prowadzonych – dodaje.

Do eksploatacji złoża geotermalnego konieczne jest wykonanie drugiego odwiertu po to, by wodę z powrotem wprowadzić do wnętrza ziemi, ma to być obieg zamknięty. – To są wielkie środki, dla nas nieosiągalne, ale dla milionów Polaków nie są wielkie – zauważa o. Tadeusz Rydzyk. – Zapraszam wszystkich do solidarności. Nie wolno nam ogłaszać zbiórki publicznej, ogłaszać konta Fundacji „Lux Veritatis”, ale każdą fundację można wesprzeć. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, które musi wydać zgodę na zbiórkę publiczną, co chwilę odsyła pisma – jeszcze tego brakuje, tamtego brakuje, celowo grają na zwłokę, bo chcą nas tutaj „utopić”. Komu ten rząd służy? Ośmielam się powiedzieć, że nie służy na pewno dobru wszystkich Polaków – ubolewa dyrektor Radia Maryja. – Mieli w haśle wyborczym: „Aby żyło się lepiej”. Tylko komu, pytam? Rząd dobry to jak dobra matka i dobry ojciec. Zachęca dzieci do dobra, cieszy się dobrem, pomnaża dobro, wspiera każde dobro – dodaje.

Największym problemem w obecnej sytuacji są właśnie finanse. Choć obecne władze deklarują wsparcie dla innowacyjnych i ekologicznych inicjatyw, to jednak zrobiły wszystko, by zablokować wiercenia w Toruniu. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zerwał z Fundacją „Lux Veritatis” umowę w sprawie finansowania prac już po podpisaniu umowy z firmą Poszukiwania Nafty i Gazu Jasło Sp. z o.o., stawiając Fundację w trudnej sytuacji. W dodatku MSWiA dwukrotnie zablokowało przeprowadzenie publicznej zbiórki funduszy na ten cel. Fundacja „Lux Veritatis” zapowiedziała więc wytoczenie procesu NFOŚiGW za zerwanie umowy w sprawie finansowania wierceń.


Katarzyna Cegielska, Toruń

Marcin Austyn

Mariusz Bober
drukuj