PAP/Marcin Gadomski

Trwają prace przygotowawcze do przekopu Mierzei Wiślanej

Trwają prace przygotowawcze na terenie gdzie rozpocznie się przekop Mierzei Wiślanej. Nowym kanałem statki popłyną już w 2022 roku. Inwestycja jest kluczowa dla bezpieczeństwa naszego kraju oraz rozwoju gospodarki.

W piątek wojewoda pomorski wydał ostateczną zgodę na realizację projektu. Od razu na miejscu rozpoczęły się prace – informuje dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni kpt. ż. w. Wiesław Piotrzkowski.

– To są prace przygotowawcze do inwestycji po to, żeby po wyłonieniu wykonawcy można było oddać mu plac budowy i realizować inwestycje – mówi dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni.

Ciężki sprzęt pracuje przez całą dobę, aby zdążyć przed rozpoczęciem okresu lęgowego ptaków – podkreśla nadleśniczy Nadleśnictwa Elbląg Mariusz Potoczny.

– Wszystkie prace prowadzone, związane z wycinką drzew i krzewów prowadzone są zgodnie z decyzją środowiskową – wskazuje.

Teren, na którym trwa wycinka został zamknięty. Strzeże go ochrona i służby.

– Nie chcieliśmy, żeby ktokolwiek na ten teren, ze względu na bezpieczeństwo, wszedł – podkreśla Nadleśniczy Nadleśnictwa Elbląg Mariusz Potoczny.

A przeciwników jest wielu. Powstał już „Obóz dla Mierzei Wiślanej”.

– Widzimy, jakie spustoszenie dla przyrody, może przynieść ta inwestycja – wskazuje jego przedstawicielka Joanna Brzezińska.

Prowadzone prace nie podobają się też poseł Platformy Obywatelskiej Małgorzacie Chmiel, która w 2017 roku, razem z prawie całym swoim klubem, poparła inwestycję.

– Jest to dla mnie barbarzyństwo na tak pięknym zakątku – zaznacza Małgorzata Chmiel.

Wielkim przeciwnikiem przekopu Mierzei Wiślanej jest również marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. Polityk dużo mówi o niszczeniu przyrody.

– Zadaliśmy sobie trud obliczenia, jaką powierzchnię w ciągu 10 lat marszałek województwa przewidział na zmianę lasu na inny użytek i to jest 720 ha – akcentuje Dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku Bartłomiej Obajtek.

Tymczasem, aby zrealizować projekt przekopu Mierzei Wiślanej trzeba wyciąć tylko 25 hektarów lasów – wskazuje Bartłomiej Obajtek.

– To jest pół procent wszystkich lasów, które znajdują się na Mierzei Wiślanej – dodaje.

Na realizację inwestycji zgodziła się Unia Europejska. Wszystko robimy zgodnie z przepisami – zapewnia minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk.

– Zachowujemy najwyższe standardy ochrony środowiska. Jesteśmy w ciągłym kontakcie z Komisją Europejską – podkreśla minister.

Przekop Mierzei Wiślanej jest kluczowy dla bezpieczeństwa Polski i rozwoju gospodarki, ponieważ otworzy dostęp do Zalewu Wiślanego dla większych statków. To szansa między innymi dla portu w Elblągu, który będzie mógł odciążyć trójmiejskie porty i stać się ważnym elementem Via Carpatii.

Obecnie o tym, kto i co może wpłynąć na Zalew Wiślany decyduje Rosja. Ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marka Gróbarczyka dziwią argumenty przeciw inwestycji.

– To jest powtórzenie tych argumentów strony rosyjskiej, której przede wszystkim zależy, żeby zahamować tę budowę – akcentuje.

W najbliższym czasie rozstrzygnięty zostanie przetarg na pracę budowlane.  Inwestycja ma być gotowa w 2022 roku. Będzie kosztować prawie 900 milionów złotych. Przekop w całości jest finansowany z budżetu państwa.

TV Trwam News/RIRM

drukuj