Fot. W. Kompała / KPRM

Trwają negocjacje ws. budżetu UE 

Polska jest w dobrej pozycji wyjściowej, rozumiemy potrzeby nowego unijnego budżetu – mówił po zakończeniu szczytu Unii Europejskiej premier Mateusz Morawiecki. Z kolei totalna opozycja negocjacje budżetowe ocenia bardzo krytycznie. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna podczas dzisiejszej rady krajowej partii wskazał, że Polska przez działania Prawa i Sprawiedliwości może stracić miliardy euro.

Polska aktywnie szuka kompromisu z unijnymi partnerami.

– Liczę na to, że obecnie rząd zrozumiał, że „okres focha” się kończy i najwyższy czas przejść do rozmowy – czasami trudnej – powiedział Grzegorz Długi, poseł Kukiz’15.

Te trudne rozmowy toczą się teraz w sprawie unijnego budżetu.

– Polska może stracić miliardy euro na drogi, szkoły, szpitale, miliardy dla polskich rolników, na modernizację polskiej wsi. Nie miejmy przy tym złudzeń. Pieniądze dla Polski zostaną istotnie zmniejszone (…). Walka o kształt budżetu Unii Europejskiej będzie momentem, kiedy miliony Polaków zobaczą prawdziwe oblicze tego rządu – mówił Grzegorz Schetyna, przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Polityk oskarżył Prawo i Sprawiedliwość o niszczenie międzynarodowego wizerunku Polski oraz próby wyprowadzenia naszego kraju z Unii Europejskiej.

– Poza starą tezą: „Za naszych czasów było dobrze, za czasów PiS jest źle”, zabrakło konkretnych propozycji, wizji jaką PO chce zaproponować Polakom – oceniła dr Agnieszka Łukasik-Turecka z Zespołu Ekspertów KUL.

Tej wizji i propozycji dla Polski ze strony Platformy Obywatelskiej  rzeczywiście brakuje – podkreślił wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin.

– Propozycja PO z ostatnich dwóch lat jest taka, żeby donosić na Polskę i walczyć z legalnie wybranym polskim rządem „ulicą i zagranicą” – mówił.

Efekty są takie, że pojawiają się groźby powiązania unijnego budżetu z kwestią praworządności.

– Komisja Europejska, która dość jasno artykułuje od pewnego momentu, że należy się zastanowić, w jaki sposób zdyscyplinować działania rządu Polski – może posunąć się do tego, że przyszła perspektywa budżetowa będzie powiązana z kwestią przestrzegania praworządności – powiedziała Katarzyna Lubnauer, przewodnicząca Nowoczesnej.

A to by oznaczało, że unijni urzędnicy mieszają się w wewnętrzne sprawy Polski.

– Jest to skandaliczne. Jest to działanie polityczne wspierające opozycje w sposób ewidentny – podkreślił dr Tomasz Teluk, prezes Instytutu Globalizacji.

Pytanie, czy w ogóle da się połączyć budżet z zasadą praworządności?

– Największym problemem powiązania budżetu z zasadą praworządności jest to, że w tym momencie nie ma de facto określonych żadnych kryteriów – zwróciła uwagę politolog dr Agnieszka Zaręba.

Szczegóły unijnego budżetu poznany 2 maja. I dopiero wtedy rozpoczną się prawdziwe negocjacje.

– Polska jest w dobrej pozycji wyjściowej – akcentował premier Mateusz Morawiecki.

Szef rządu przedstawił w Brukseli polskie propozycje ws. unijnego budżetu. Nasz kraj będzie walczyć o utrzymanie obecnych polityk, z których korzysta.

Polska broni wspólnej polityki rolnej i polityki spójności – mówił Prezes Rady Ministrów.

W tym kontekście niekorzystana jest dla Polski propozycja Niemiec, które chcą przyznawać środki tylko tym krajom, które będą przyjmowały uchodźców. Najbardziej uderzy to w państwa Europy Środkowej i Wschodniej. Polski rząd opowiada się za wyznaczeniem Wspólnocie nowych celów.

– Rozumiemy zarówno te nowe zadania, które powinny być częściowo lub całkowicie pokrywane przez budżet Unii Europejskiej, jak również konieczność podniesienia tego budżetu – akcentował szef rządu.  

Te nowe zadania to przede wszystkim polityka migracyjna i obronności. Na liście nowych wydatków muszą się też znaleźć środki na badania, rozwój i innowacje. Jednak w unijnej kasie po Brexicie może zabraknąć nawet 13 mld euro.

Patrząc na zapatrywania poszczególnych krajów, grup krajów na przyszły budżet, jesteśmy mniej-więcej gdzieś pośrodku, pomiędzy tymi krajami, które chcieliby ograniczyć wpływy do budżetu po wyjściu Wielkiej Brytanii, – bo to jest główna przyczyna ubytku środków po 2020 r. – a tymi krajami, które widzą bardzo wiele nowych celów – powiedział Mateusz Morawiecki.

Komisja Europejska rozważa podniesienie składki członkowskiej. Z płatników netto gotowe są na to tylko Niemcy. Polska wskazuje, że wpływy do budżetu może zwiększyć likwidacja rabatów, które otrzymują niektóre państwa. Nasz kraj chce także walczyć z rajami podatkowymi i unikaniem opodatkowania przez duże firmy, a także skutecznie ściągać podatek VAT.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj