fot. PAP/Andrzej Grygiel

Trwają negocjacje w Kompanii Węglowej

W Katowicach trwają trudne rozmowy związków zawodowych z Kompanii Węglowej z zarządem spółki. Przez wielu rozmowy określane są mianem „ostatniej szansy”. Mają one rozstrzygnąć, czy uda się uratować 30 tysięcy miejsc pracy w górnictwie i kolejnych 70 tysięcy w branżach z nim związanych.

Chodzi o wypracowanie porozumienia poprzedzającego powstanie Polskiej Grupy Górniczej. W negocjacjach udział bierze minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Podczas rozmów strona związkowa ma przedstawić wyliczenia po analizie raportów dotyczących oszczędności pozapłacowych.

Strona związkowa nie liczy, że dzisiaj zostanie wypracowane ostateczne porozumienie – mówi Bogusław Hutek, przewodniczący „Solidarności” w Kompanii Węglowej.

– Rozmowy są trudne. Jeżeli się mówi o różnych rzeczach, o wynagrodzeniach pracowników, wówczas nie są to łatwe rozmowy. Muszą też być wyjaśnione pewne kwestie, bo tak jak się tu mówi, inwestorzy boją się tych nieobliczalnych związków zawodowych, a my obawiamy się tego, że stanie się tak w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, że zarząd, nawet gdybyśmy się zgodzili na jakiekolwiek zawieszenie wynagrodzenia i dojdzie do porozumienia w tym momencie, to obawiamy się, że zarząd nie zrobi nic do listopada w tej kwestii – podkreśla Bogusław Hutek.

Zgodnie z zapowiedziami, 1 maja spółka Polska Grupa Górnicza przejmie kopalnie i zakłady Kompanii Węglowej. Koniecznym warunkiem jest jednak porozumienie między związkami zawodowymi i zarządem Kompanii ws. płac.

Zarząd stoi na stanowisku, że konieczne jest obcięcie lub zawieszenie niektórych świadczeń górniczych. Związkowcy natomiast postulują szukanie oszczędności dla nowej spółki gdzie indziej i nie godzą się na zmniejszanie płac dla górników.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj