fot. PAP/Tomasz Gzell

Trwają negocjacje rządu ze związkami zawodowymi nauczycieli

Negocjacje strony rządowej ze związkami zawodowymi nauczycieli będą kontynuowane. Kolejne spotkanie zapowiedziano na pierwszego kwietnia. Do tego czasu trzy centrale związkowe mają uzgodnić swoje stanowiska i doprecyzować oczekiwania.

Rozmowy ostatniej szansy – tak związkowcy nazywali poniedziałkowe spotkanie prezydium Rady Dialogu Społecznego.

– Dobrze, że wszystkie trzy centrale rozmawiały. Dobrze, że te postulaty zostały powtórzone. Na pewno nie odwołujemy strajku ani przygotowań do akcji protestacyjnej – podkreślał po spotkaniu Jan Guz, przewodniczący OPZZ.

Przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego mówili wprost – albo podwyżki, albo paraliż egzaminów gimnazjalnych, ósmoklasisty, a nawet matur. Żądania płacowe związku pozostały niezmienne – to wzrost wynagrodzeń o 1000 złotych. Rozmowy będą kontynuowane w poniedziałek 1 kwietnia.

– To nie będzie – mam nadzieję – pryma aprilis – zaznaczył Sławomir Broniarz, szef ZNP.

Podwyżek domaga się też oświatowa „Solidarność”.

– Tyle protestów, w poniedziałek zaczęliśmy głodówkę. Wcale się nie wycofujemy. To byłoby wręcz nienaturalne. (…) Nic nowego nie zostało przedstawione, co by miało rokować nawet na jakieś porozumienie – oświadczył Ryszard Proksa, przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.

Związkowcy z „Solidarności” protest głodowy rozpoczęli w okupowanym przez nich Małopolskim Kuratorium Oświaty.

– O godzinie 12.00 troje kolegów i koleżanek zaczęło protest głodowy. Polega on na całkowitym powstrzymaniu się od posiłków. Przyjmują tylko płyny – akcentował Przemysław Święs z sekcji oświaty regionu małopolskiego NSZZ „Solidarność”.

Związkowcy mają do poniedziałku doprecyzować swoje postulaty.

– Będziemy kontynuować te rozmowy. Strona związkowa ma doprecyzować swoje oczekiwania. Poprosiliśmy o to, żeby te oczekiwania były nie tylko doprecyzowane, ale również żeby w miarę możliwości centrale związkowe uzgodniły swoje stanowiska. Jesteśmy w trakcie trwania rozmów i jesteśmy dalej otwarci na rozmowy – zaznaczyła po spotkaniu wicepremier Beata Szydło.

Apelowała jednocześnie o wycofanie się ze strajku.

– Mówiłam, apelowałam i podkreślałam to, żeby wycofać się ze strajku w czasie egzaminów. Przede wszystkim w tej chwili musimy myśleć o dobru uczniów. Dla rządu jest priorytetem, żeby młodzież mogła się spokojnie do egzaminów przygotowywać i te egzaminy odbyć. Zrobimy wszystko, żeby tak było. Chcę jeszcze raz podkreślić, że egzaminy będą – mówił Beata Szydło.

Wicepremier przypomniała także rządowe propozycje podwyżek dla nauczycieli.

– Podwyżka, która była planowana w styczniu 2020 r., będzie zrealizowana we wrześniu tego roku. Jesteśmy otwarci na rozmowę o propozycjach, o których mówił również premier Mateusz Morawiecki, żeby w przyszłym roku średnio dla nauczyciela dyplomowanego było 6 tys. złotych. No i możemy rozmawiać o innych zmianach systemowych – powiedziała Beata Szydło.

TV Trwam News/RIRM

drukuj