Trwają medialne ataki na duchowieństwo

Media stosują inne standardy wobec księży, którzy zostali postawieni w stan oskarżenia niż w stosunku do osób cywilnych wobec których toczy się postępowanie – zwrócił uwagę prawnik i poseł Bartosz Kownacki.

Oskarżony o rzekomą pedofilię były nuncjusz w Republice Dominikańskiej ukazywany jest w mediach bez ochrony jego wizerunku.

– Dopóki nie ma wskazania, nie podaje się nazwiska i zakrywa się twarz. Widać, że są inne standardy w stosunku do księży, a inne do bandytów, którym udowodniono przestępstwo; ale nawet wtedy chroni się ich wizerunek osobisty. W przypadku księdza media pozwalają sobie na dużo więcej – zauważa poseł Bartosz Kownacki.

Na podstawie tego przykładu, komentowanego zwłaszcza w mediach liberalno-lewicowych widać, że sprawa jest szeroko podejmowana po to, by poprzez jeden lub drugi przypadek uderzyć w cały stan kapłański – stwierdził poseł Bartosz Kownacki

– Badania kryminologiczne pokazują, że w każdej grupie społecznej jest stały odsetek osób, które popełniają przestępstwa. Można wybrać jedną osobę i na jej podstawie zdezawuować całą grupę społeczną. Robi się to po to, aby zniszczyć i podważyć zaufanie do Kościoła katolickiego w Polsce jak i w całej Europie – akcentuje poseł Bartosz Kownacki.

Warto zauważyć, że postawione zarzuty wcale nie muszą się potwierdzić.

Przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. przeciwdziałania ateizacji Polski zwraca uwagę na mechanizm, który był wykorzystywany przy oskarżaniu kapłanów w PRL-u, a przypomniał o nim film o bł. Ks. Jerzym Popiełuszce.

– Kiedy Służba Bezpieczeństwa podrzuciła mu do mieszkania materiały kompromitujące, kiedy wprowadzono go do swojego mieszkania, nawet jeden z funkcjonariuszy SB rzucił do niego paczkę, żeby złapał po to, aby na niej były jego odciski palców. Pokazane jest w jak perfidny sposób można ludzi oskarżać – zwraca uwagę poseł Andrzej Jaworski.

RIRM

drukuj