fot. PAP/Jan Dzban

Trwa spór ws. specustawy dotyczącej Westerplatte 

Jedne środowiska apelują do prezydenta Andrzeja Dudy o prezydenckie weto ws. specustawy dotyczącej Westerplatte, z kolei inne proszą o jej podpisanie. Rząd pozostaje przy swoim i tłumaczy, że przez wiele lat miasto Gdańsk nie potrafiło zadbać o godne upamiętnienie Westerplatte.  

Specjalna ustawa dotycząca budowy muzeum Westerplatte leży na biurku prezydenta. Placówka ma we właściwy sposób upamiętnić tych wszystkich, którzy jako pierwsi chwycili za broń w obronie Polski. 

– Rząd Polski reprezentowany w tym przypadku przez PiS, które ma mandat wyborców, chce uporządkować te kwestie, chce doprowadzić do sytuacji, w której będzie godnie upamiętniony rok 1939 i późniejsze lata – wskazał rzecznik rządu Piotr Müller.

Póki co prezydent Andrzej Duda nie podpisał jeszcze specustawy. W tej sprawie o swoje wciąż walczy prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. 

– Wysłałam list do pana prezydenta Andrzeja Dudy prosząc go o zawetowanie specustawy dotyczącej Westerplatte lub też skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego – akcentuje Aleksandra Dulkiewicz.

Wszystko przez to, że muzeum Westerplatte miałoby w części stanąć na terenie należącym do miasta. O weto apeluje także stu trzydziestu naukowców i dziennikarzy, którzy wystosowali w tej sprawie list do Andrzeja Dudy.

Stowarzyszenie „Godność” w Gdańsku wnioskuje jednak, by prezydent podpisał ustawę.

– Nie można doprowadzać do sytuacji, w której Polska będzie rządzona przez poszczególne regiony. Regiony muszą współdziałać z rządem dla dobra całości i siły Rzeczypospolitej – podkreśla Stanisław Fudakowski ze stowarzyszenia „Godność”.

Trudno zrozumieć zachowanie prezydent Aleksander Dulkiewicz – mówi rzecznik rządu Piotr Miler. 

– Te emocje, które widzimy u władz Gdańska, wynikają chyba w jakimś sensie z wyrzutów sumienia, że Westerplatte do tej pory wyglądało tak, jak wyglądało, że miasto Gdańsk nie zadbało odpowiednio o to bardzo ważne miejsce pamięci dla Polaków, Europy, dla całego świata – wskazuje rzecznik rządu.

Obecnie część Westerplatte jest opuszczona i zaniedbana. A w końcu to miejsce, które jako pierwsze ucierpiało w wyniku niemieckich zbrodni.

– Przeszłość jest potrzebna po to, by wyciągać wnioski na przyszłość, żeby wrogowie, którzy nieustannie czuwają, nie mogli manipulować polską racją stanu – akcentuje Stanisław Fudakowski.

Prezydent ma dwadzieścia jeden dni na podpisanie ustawy od momentu jej wyjścia z Senatu.

TV Trwam News/RIRM

drukuj