fot. PAP/Marcin Obara

Trwa spór polityczny

Nowoczesna proponuje, żeby Prawo i Sprawiedliwość przyjęło w Senacie odrzucone w Sejmie poprawki opozycji. Tego samego zdania jest klub Kukiz’15, a PSL dopuszcza taką możliwość. Przeciwko jest Platforma Obywatelska, która nie uznaje legalności posiedzenia Sejmu w Sali Kolumnowej z braku kworum.

Nowoczesna, nie mając swych senatorów, proponuje PiS-owi przyjęcie odrzuconych w Sejmie poprawek opozycji. Ma to być gest wyciągniętej do porozumienia ręki, który zakończy spór.

– To jest najbardziej właściwy moment, aby senatorowie PiS zgłosili te poprawki, które miały być przedmiotem debaty parlamentarnej. Gdyby te poprawki zostały zgłoszone, to byłaby możliwość rozpatrzeć te poprawki na kolejnym posiedzeniu Sejmu i odbyć debatę budżetową – mówi przewodniczący Nowoczesnej Ryszard Petru.

Propozycję Ryszarda Petru wyśmiał Grzegorz Schetyna. Dosłownie sugerując, że lider Nowoczesnej ma jeszcze kłopoty ze strefą czasową po powrocie z zagranicznej podróży. Platforma nie chce, aby senatorowie PiS przejmowali jej poprawki. A czego chce PO? Jedyna droga do porozumienia wiedzie przez powtórzenie głosowania ustawy budżetowej, nawet jeśli obrady 11 stycznia będą musiały się odbyć w innej Sali – mówi wicemarszałek Małgorzata Kidawa Błońska.

– Jeżeli zostaną naprawione błędy poprzedniego posiedzenia. Marszałek ma prawo przenieść obrady do innej sali, ale to musi być zrobione zgodnie z regulaminem Sejmu – zaznacza Małgorzata Kidawa-Błońska z PO.

Tu jednak Platforma zostaje sama na placu boju. Klub Kukiz’15 także chce, aby PiS wprowadził pod obrady Senatu poprawki opozycji.

– Wszystkie poprawki zgłoszone w Sejmie można by zgłosić w Senacie. One wróciłyby do Sejmu i odbylibyśmy zgodnie z regulaminem pełną debatę nad budżetem – podkreśla Wicemarszałek Stanisław Tyszka.

Każdy scenariusz, który umożliwi spokojne obrady Sejmu, będzie dobry, nawet ten z przejęciem poprawek opozycji przez senatorów PiS – uważa PSL.

– Jeżeli ten wariant doprowadzi do porozumienia, to jesteśmy za – zapowiedział prezes tej partii Władysław Kosiniak Kamysz.

Na razie jednak senackie komisje zarekomendowały izbie przyjęcie ustawy budżetowej bez poprawek. Według politologa Marcina Drewy społeczeństwo nie rozumie tego, co PO i Nowoczesna robi okupując salę obrad Sejmu.

– Ten protest PO i Nowoczesnej jest nieakceptowany przez społeczeństwo. To jest trochę taka karykatura tego, co próbowano zrobić. Takie zachowanie destabilizacyjne dla parlamentu społeczeństwo często uznaje za działania na szkodę – mówi Marcin Drewa.

Opozycja uważa, że głosowania budżetowe w Sali Kolumnowej były nielegalne m.in. z powodu braku kworum. Posłowie okupujący salę obrad zarzucali marszałkowi Sejmu, że z tego powodu ukrywa nagrania z posiedzenia w Sali Kolumnowej. Dziś popołudniu nagrania zostały opublikowane na stronach Kancelarii Sejmu. Teraz przez najbliższe godziny PO i Nowoczesna będą zapewne pilnie się w nie wpatrywać, aby znaleźć coś dla siebie [zobacz].

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj