fot. PAP/EPA

Trwa śledztwo ws. Siergieja Skripala

Siergiej Skripal i jego córka prawdopodobnie zostali otruci w domu. Brytyjska policja poinformowała, że śledztwo skupia się wokół drzwi wejściowych do domu mężczyzny, gdzie wykryto znaczną ilość użytego w ataku środka paralityczno-drgawkowego Nowiczok.

Śledztwo w sprawie próby zabójstwa Siergieja Skripala i jego córki Julii jest jednym z największych i najbardziej złożonych w historii brytyjskich działań antyterrorystycznych. W badanie ataku na rosyjskiego agenta zaangażowanych jest około 250 detektywów. W związku z wykryciem znacznej ilości środka chemicznego na drzwiach wejściowych do domu mężczyzny, w najbliższych tygodniach śledczy skupią się na okolicy miejsca zamieszkania byłego agenta. Rosja żąda dowodów w sprawie Skripala.

– Strona rosyjska prosi brytyjskich kolegów o wykonanie szeregu czynności proceduralnych mających na celu ustalenie okoliczności przestępstwa, a także o dostarczenie kopii materiałów z dochodzenia karnego, w tym wyników badań miejsca, w którym Yulia Skripal  została znaleziona nieprzytomna, jej dokumentację medyczną i wyniki ocen ekspertów – mówi Svetlana Petrenko, rzecznik Komitetu Dochodzeniowego Rosji.

Tymczasem nie milkną echa światowej reakcji w sprawie Skripala. Do tej pory rosyjskich dyplomatów wydaliło aż dwadzieścia siedem krajów.

Rosjanie nie kryją swojego oburzenia.

– Sytuacja jest absurdalna. Do tej pory Rosji nie zostały przedstawione żadne wyniki badań, nawet wstępne, tym bardziej fakty – zaznacza Lyudmila Georgievna, ambasador Rosji w Indonezji.

– Ta cała historia, wraz z wydaleniem rosyjskich dyplomatów, jest częścią politycznej rozgrywki. To nieprzyjazny gest, ale to jest polityka – wskazuje Sergei Nechaev, ambasador Rosji w Niemczech.

W odwecie MSZ Rosji ogłosiło, że 58 dyplomatów USA w Moskwie i dwóch dyplomatów z konsulatu generalnego USA zostało uznanych za osoby niepożądane. Amerykanie mają ponadto zwolnić do 31 marca budynek konsulatu generalnego w Petersburgu.

– Jeśli chodzi o inne kraje, wszystko będzie odbywało się również na zasadzie wzajemności, mam na myśli liczbę osób z ich misji dyplomatycznych, którzy opuszczą Rosję – mówi Sergei Lavrov, rosyjski minister spraw wewnętrznych.

Atak na Skripala pomógł innym krajom wyrazić swoją frustrację i rozczarowanie sposobem, w jaki działa Rosja – mówi szef brytyjskiej dyplomacji Boris Johnson.

– Uważam, że Kreml nie docenił siły globalnej solidarności – podkreśla.

W ocenie wielu ekspertów zaistniała sytuacja może doprowadzić do zimnej wojny między USA a Rosją.

– Cóż, myślę, że zmierzamy w kierunku relacji z czasów zimnej wojny – zauważa Bruce Fein, prawnik konstytucyjny.

Wielka Brytania przygotowuje się teraz do ponownego rozpatrzenia wiz dla rosyjskich inwestorów. Londyn sprawdzi warunki wydania dokumentów siedmiuset bogatym Rosjanom i zdecyduje czy należy podjąć dodatkowe działania.

TV Trwam News/RIRM

drukuj