fot. PAP/Andrzej Grygiel

Trwa śledztwo ws. byłego szefa KNF Marka Ch.

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało byłego przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego Marka Ch. Po przesłuchaniu usłyszał zarzuty korupcyjne. Śledczy zbadali m.in. materiały dowodowe przekazane przez prezesa Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego. Jednak opozycja nadal nie jest zadowolona z przebiegu śledztwa przekonując, że do zatrzymania powinno dojść znacznie wcześniej.  

– Agenci warszawskiej delegatury CBA zatrzymali byłego już szefa KNF Marka Ch. – powiedział Temistokles Brodowski, rzecznik CBA.

Były przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego miał zaoferować właścicielowi Getin Noble Banku Leszkowi Czarneckiemu przychylność dla banku w zamian za około 40 milionów złotych. Pieniądze miały być dla wskazanego przez Marka Ch. prawnika.

Śledztwo prowadzi śląski wydział Prokuratury Krajowej w Katowicach i tam są prowadzone dalsze działania – mówił rzecznik Prokuratury Krajowej Ewa Bialik.

– Przeprowadzą z udziałem zatrzymanego czynności procesowe, tj. zostaną mu przedstawione zarzuty oraz zostanie przesłuchany w charakterze podejrzanego, po tych czynnościach procesowych podejmą decyzję, co do zastosowania środka zapobiegawczego – podkreśliła Ewa Bialik.

Prokuratura postawiła Markowi Ch. zarzut przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści osobistej przez inną osobę. W toku śledztwa służby przeszukały siedzibę Komisji Nadzoru Finansowego i mieszkanie Marka Ch. oraz przesłuchały 11 osób. Zabezpieczono materiały dowodowe w formie dokumentacji, sprzętu elektronicznego i nośników danych.

W śledztwie pomogły materiały przekazane przez Leszka Czarneckiego – stwierdził Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.

– Ważna była również ekspertyza prowadzona przez ABW. Ekspertyza, która oceniła materiał przekazany przez Leszka Czarneckiego prokuraturze w dniu 19 listopada – wskazał Stanisław Żaryn.

Leszek Czarnecki złożył doniesienie do prokuratury na początku listopada. W niespełna miesiąc zebrane dowody pozwoliły na postawienie zarzutów.

– Tutaj wszelkie słowa krytyki pod adresem służb specjalnych są w naszej ocenie zupełnie nieuprawnione – powiedział Stanisław Żaryn.

Jednak działania służb dalej nie przekonują opozycji.

– Trudno mówić o zaskoczeniu, ta decyzja powinna zostać podjęta dwa tygodnie temu – zauważył Marek Sowa z Nowoczesnej.

W sprawie pojawia się wątek prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego, który miałby uczestniczyć w rozmowach Leszka Czarneckiego z Markiem Ch. Sam Adam Glapiński zasłania się niepamięcią, choć nie wyklucza takiego spotkania. Platforma Obywatelska mówi o notatce ze spotkania i żąda jej udostępnienia.

– Notatkę ze spotkania, które odbyło się po tej słynnej rozmowie z propozycją korupcyjną. Chodzi nam również o księgę wejść do budynku NBP. Chcielibyśmy się dowiedzieć od marca, jakie to były spotkania, jak często spotykali się ci panowie – podkreśliła Marta Golbik z PO.

Koledzy posłanki z Platformy Obywatelskiej byli wcześniej m.in. z Komisji Nadzoru Finansowego i chcieli przejrzeć dokumenty. Działania PO nie ograniczają się jedynie do kontroli.

Prawo i Sprawiedliwość za niesłuszne oskarżenia domaga się przeprosin i grozi ewentualnym pozwem do sądu. Chodzi o wpisy w mediach społecznościowych m. in. o układzie mafijnym PiS.

Opozycji wcale nie chodzi o dobro śledztwa – zauważył Jan Maria Jackowski senator PiS.

– Platforma Obywatelska próbuje przy okazji wykorzystać sytuację do swoich celów politycznych – mówił Jan Maria Jackowski.

Były funkcjonariusz Centralnego Biura Antykorupcyjnego dr Roman Marzec wskazał, że Leszek Czarnecki czekał z ujawnieniem sprawy korupcyjnej pół roku. To będzie utrudniać dalsze śledztwo.

– Dlaczego dopiero wtedy, tak ważną jakby się wydawało z punktu widzenia tego, przynajmniej jak „Gazeta Wyborcza” opisała stanu rzeczy, nikt o tym wcześniej nie powiadomił, bo wtedy można by jakieś inne kwestie zweryfikować – podkreślił dr Roman Marzec.

Zatrzymanemu Markowi Ch. grozi do 10 lat więzienia. Śledczy nie wykluczają kolejnych aresztowań w sprawie.

TV Trwam News/RIRM

 

drukuj