fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Trwa przesłuchanie Danuty Misiewicz ws. Amber Gold

Sejmowa komisja śledcza badająca aferę Amber Gold przesłuchuje Danutę Misiewicz, byłą dyrektor departamentu finansowego spółki. Świadek od 2011 r. była odpowiedzialna za księgowość piramidy finansowej.

Nazwisko Misiewicz pojawiło się pod koniec czerwca br. podczas przesłuchania twórcy i b. prezesa tej spółki Marcina P. Zeznając przed komisją śledczą, mówił on, że Misiewicz była odpowiedzialna za księgowość całej grupy Amber Gold.

Zaznaczył jednocześnie, że „od momentu zatrudnienia do lipca 2012 r., zajmowała się prostowaniem ksiąg firm Jet Air, czyli OLT Express Regional i OLT Express Poland.”

Świadek pytana jest o zakres swoich obowiązków jako księgowej. Danuta Misiewicz twierdzi, że Marcin P. nie dawał jej dostępu do całej księgowości i była księgową „tylko na papierze”, nie podpisywała żadnych dokumentów.

Przyznała też, że przed rozpoczęciem pracy w Amber Gold wiedziała, że spółka znajduje się na liście ostrzeżeń KNF. Miała też świadomość przestępczej przeszłości Marcina P.

Danuta Misiewicz pełniła bardzo istotną funkcję i musiała mieć dużą wiedzę – powiedział wiceprzewodniczący komisji śledczej, poseł Tomasz Rzymkowski.

­- Pani Misiewicz była główną księgową w ostatnim okresie funkcjonowania firmy Amber Gold. Wcześniej była księgową grupy OLT. Była osobą, która powinna wiedzieć o tym, że jedną wielką fikcją jest lokowanie środków pieniężnych pozyskanych od klientów firmy Amber Gold w złoto – to była kompletna fikcja, jak również stan rachunkowo-księgowy całego przedsiębiorstwa, który w zasadzie nie istniał – zaznacza Tomasz Rzymkowski.

Drugim zaplanowanym na dziś świadkiem jest Jacek Krzysztofowicz, były dominikanin Z Gdańska, bliski znajomy Marcina P.Marcin P. przekazywał znaczne kwoty na dominikański kościół św. Mikołaja w Gdańsku.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj