fot. PAP/EPA

Trwa nieformalny szczytu RE w Salzburgu. Na razie bez przełomu w sprawie migracji i Brexitu

W Salzburgu – z udziałem liderów 28 państw – trwa nieformalny szczyt Rady Europejskiej. Polskę reprezentuje premier Mateusz Morawiecki.

Wspólny stół, ale różne opinie na temat kluczowych problemów Unii Europejskiej. Choć nieformalna kolacja liderów 28 państw trwała dłużej niż planowano, to nie przyniosła przełomu ani w temacie migracji, ani w sprawie Brexitu.

 – Mam nadzieję, że wypracujemy możliwość wyjścia Wielkiej Brytanii w dobrej atmosferze, z wielkim szacunkiem dla siebie. Wierzę, że w niektórych obszarach możliwa jest bliska współpraca. Mam na myśli bezpieczeństwo – zarówno krajowe, jak i międzynarodowe – mówiła kanclerz Niemiec Angela Merkel.

Wielka Brytania wciąż nie może jednak znaleźć wspólnego języka z Unią Europejską, choć pozytywny sygnał pod adresem Londynu – jeszcze przed szczytem w Salzburgu – wysłał przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

 – Propozycje premier May wskazują na pozytywną ewolucję podejścia Wielkiej Brytanii, a także wolę minimalizowania negatywnych skutków Brexitu. Mam na myśli gotowość do ścisłej współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa i polityki zagranicznej – wskazał Donald Tusk.

Ale nie wszyscy w Europie mają podobne zdanie.

 – Brytyjska prasa powiedziała mi, że Europa musi się ruszyć, a ja mówię, że Wielka Brytania też musi zrobić kolejny krok – stwierdził premier Luksemburga Xavier Bettel.

 – Tak jak Wielka Brytania zmieniła swoje stanowisko w trakcie negocjacji, tak powinna zrobić to Unia Europejska – podkreśliła premier Wielkiej Brytanii Theresa May.

Na tym przykładzie rozbieżność jest mocno widoczna. Skrajne stanowiska próbuje łagodzić prezydencja austriacka.

 – Szukamy kompromisu. Nadal chcemy go osiągnąć i jestem optymistą – zaznaczył kanclerz Austrii Sebastian Kurz.

Podobnej roli dla siebie szuka też Polska. W Salzburgu przebywa premier Mateusz Morawiecki.

 – Próbujemy te dwie strony, tę bardzo czasami nerwową dyskusję, te trudne negocjacje wokół wyjścia Wielkiej Brytanii jakoś łagodzić – powiedział Mateusz Morawiecki.

Polska zamierza zabiegać również o swój własny interes.

 – Tutaj rysują się różne trudne scenariusze na horyzoncie, a my chcemy zapewnić przewidywalność dla naszych obywateli, dla naszych przedsiębiorców – zaznaczył polski premier.

Przełomu – obok Brexitu – nie ma też w sprawie migracji. Po Finlandii to Polska ma najdłuższą zewnętrzną granicę Unii Europejskiej. Zgody na nielegalną migrację ze strony rządu nie będzie.

 – My postawiliśmy stanowcze weto. To Polska – jako suwerenny kraj – ma decydować o tym, kogo chcemy przyjąć, kogo zgadzamy się przyjąć, a kogo nie. Decydujemy się nie przyjmować uchodźców i to jest nasza suwerenna decyzja – zadeklarował szef rządu.

Silna koalicja przeciwko obowiązkowej relokacji dopięła swego. Wszystkie państwa Unii zaakceptowały dobrowolny wkład w rozwiązanie kryzysu migracyjnego. Dziś odbędą się kolejne dyskusje. Już bez premier Theresy May unijni liderzy mają omówić postępy w negocjacjach na temat Brexitu.

TV Trwam News/RIRM

drukuj