fot. twitter.com

Trwa batalia o wolne niedziele. Dlaczego projekt nie trafił pod obrady Sejmu?

Projekt dotyczący ograniczenia handlu w niedzielę trafi pod obrady Sejmu na kolejnym posiedzeniu. Nie ma jednak pewności, jaki będzie ostateczny kształt ustawy. Poseł Janusz Śniadek z PiS podkreśla, że decyzję w tej sprawie mają podjąć władze partii.

Poseł Marek Sawicki z Polskiego Stronnictwa Ludowego uważa, że Prawo i Sprawiedliwość coraz bardziej trzęsie nogami przed Unią Europejską, dlatego sprawa ograniczenia handlu w niedzielę jest odkładana w czasie

– Prawo i Sprawiedliwość przestraszone odkłada to w czasie. To jest niewykonanie zobowiązań wyborczych tej partii. Będziemy ich do tego gorąco namawiali, przynajmniej ja osobiście, żeby jednak ustawowo wolne niedziele wprowadzić – deklaruje poseł ludowców.

Przedstawiciel Kukiz’15 nie kryje swojego zadowolenia, że projekt w kształcie wypracowanym na posiedzeniu komisji nie trafił jeszcze pod obrady Sejmu.

– Ten kształt ustawy nikogo nie zadowalał. To był po prostu zgniły kompromis, dlatego dobrze, że takiego zgniłego kompromisu nie ma. Polacy zasługują na to, aby niedzielę spędzić z rodziną podkreśla Jarosław Sachajko z Kukiz 15.

Joanna Kluzik-Rostkowska z Platformy Obywatelskiej z kolei straszy przed negatywnymi skutkami ustawy.

– Rezygnacja z pracy w niedziele, jeżeli chodzi o centra handlowe może mieć naprawdę bardzo poważne skutki, dla pracowników tych centrów. Może mieć również bardzo duże znaczenie szczególnie dla tych biznesów, które są blisko granicy – wszystko jedno, czy mówimy o granicy wschodniej, czy zachodniej – twierdzi posłanka PO.

W ustawie trzeba zmienić kilka wątpliwych zapisów, które nakładałyby obowiązek notyfikacji ze strony UE – tłumaczy poseł Janusz Śniadek.

– Ustawa jest przełożona na następną sesję Sejmu – 22-23 listopada – wówczas się nią zajmiemy i to oczywiście pociągnie za sobą pewien skutek opóźnienia. W tej chwili rozpatrujemy termin wejścia w życie 1 lutego przyszłego roku – podkreśla poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Przedstawiciel partii rządzącej deklaruje, że kwestia co do ilości niedziel wolnych od pracy będzie decyzją władz klubu.

– Ostateczna decyzja jeszcze nie jest podjęta, w jakim kształcie to będzie. Natomiast nie ulega wątpliwości, że ten projekt obywatelski posiadał sporo ułomności – wskazuje poseł.

Postulat pełnego ograniczenia handlu w niedzielę popiera prezydent RP Andrzej Duda.

– Jestem przekonany, że jeżeli takie rozwiązanie prawne zostanie wprowadzone, że ten zakaz handlu w niedzielę będzie i w związku z tym sklepy w niedzielę będą zamknięte, to po pewnym czasie Polacy się przyzwyczają i dojdą do wniosku, że w tym nie ma nic złego, że te zakupy można zrobić w innym dniu, chociażby w tę wolną sobotę – podkreślił prezydent.

O pełne ograniczenie handlu w niedzielę apelują księża biskupi.

TV Trwam News/RIRM

drukuj