fot. PAP

Tradycyjne oceny znikną ze szkolnych dzienników?

Jedynki i piątki mają zniechęcać do nauki i dzielić najmłodsze dzieci. W najbliższym czasie mogą zniknąć z dzienniczków uczniów. Takiego rozwiązania chce część nauczycieli. 

MEN zapewnia, że pracuje nad zmianami w ustawie o systemie oświaty.

O sprawie napisał jeden z dzienników. Resort chce, aby sposób oceniania zależał od statutu szkoły. Nauczyciele są podzieleni. Część z nich opowiada się za oceną opisową i sprawdzającymi wiedzę testami, inni wskazują, że rodzice chcą jasnej i czytelnej oceny. Wielu nie wie, o co chodzi w opisowej ocenie.

Mirosław Orzechowski, były wiceminister edukacji, powiedział, że usuwanie ocen ze skali stopni to irracjonalne rozwiązanie. Dziecko potrzebuje zachęty i motywacji, a stopień ma pokazać, że nad czymś musi jeszcze popracować.

– Likwidacja różnic pomiędzy zdobywaną wiedzą, ale także i likwidacja pewnej zachęty, jaką jest ocena. Jest niewątpliwie jakimś kompletnie irracjonalnym zjawiskiem, żeby stronić od wskazania, że ktoś jest pierwszy, drugi, trzeci itd. Na tym polega konkurencja. Ona nie jest szkodliwa i wychowywała przez wieki pokolenia dzieci i młodzieży. Ktoś bierze za to pieniądze, żeby wymyślać te absurdalne, wzięte z kosmosu pomysły, wdrażać je w życie, kompletnie nie przejmować się ich rezultatami. A one przyjdą do Polski w postaci kolejnych pokoleń niedouczonych dzieci. To jest tylko i wyłącznie oddalanie od kultury, od zdobywania wiedzy – zaznaczył Mirosław Orzechowski.   

W Wielkiej Brytanii i Finlandii od oceny ważniejsza jest informacja. Stopnie wprowadzane są w starszych klasach. W Polsce, w większości szkół, dzieci w klasach I-III oceniane są za pomocą stopni. W niektórych stosowane są symbole: chmurka czy słońce.

RIRM

drukuj