fot. PAP/ Wojciech Pacewicz

Toczy się ciągły spór o wycinkę drzew w Puszczy Białowieskiej

Jest odpowiedź Lasów Państwowych na apel prezesa Państwowej Akademii Nauk oraz rektorów kilku uczelni wyższych wzywających do zaprzestania cięć sanitarnych w Puszczy Białowieskiej. Jak przekonywał resort środowiska, tylko cięcia sanitarne mogą uratować wymierające siedliska i gatunki.

 Inwazja kornika drukarza w Puszczy Białowieskiej spowodowała ogromne szkody. Znaczna ilość drzew została ściętych. Pozostawienie teraz Puszczy Białowieskiej samej sobie doprowadzi do jej degradacji. Dlatego niezbędne są działania ratujące te tereny. W związku z zagrożeniem przeniesienia się korników na zdrowe drzewa, w puszczy trwają cięcia sanitarne.

Wiceminister środowiska Andrzej Konieczny wskazywał, ile do tej pory wycięto drzew.

– 25 mln m3 w XX wieku, a decyzja pana ministra Szyszko dla nadleśnictwa Białowieża przewiduje maksymalnie w ciągu 10 lat 188 tys. metrów sześciennych. To jest bardzo mało i wynika to z potrzeb przyrody, z potrzeb ochrony siedlisk i gatunków. Od ubiegłego roku, od kiedy podjęto decyzję, wycięto do tej pory około 10 proc. z tej liczby – dodał wiceminister Konieczny.

 Jednak nie wszystkim podobają się cięcia sanitarne ratujące Puszczę Białowieską. O natychmiastowe zaprzestanie wycinki drzew w specjalnym liście zaapelowali: prezes Polskiej Akademii Nauk, rektorzy Uniwersytetów Warszawskiego i Jagiellońskiego oraz Politechniki Warszawskiej. Według naukowców, prowadzone w puszczy zabiegi mogą doprowadzić do nieodwracalnych szkód na jej terenie.

W tej sprawie do rektorów swój list skierował wicedyrektor generalny Lasów Państwowych prof. Tomasz Zawiła-Niedźwiecki. Jego zdaniem apel ten powiela informacje głoszone w mediach i utrudnia zaistnienie debaty w oparciu o dane naukowe.

– To pokazuje, że osoby, które się wypowiadają na temat puszczy nie wiedzą, o czym mówią. Zresztą są to bardzo emocjonalne wypowiedzi. Niedawno byliśmy świadkami apeli od aktorów czy artystów. Są to bardzo szlachetne głosy, jednak od osób, które nie mają zielonego pojęcia o tym, co się w puszczy dzieje. Dlatego w swoim liście, odpowiadając na apel rektorów i prezesów, zapraszam do wizyty w puszczy, aby zobaczyć, co się dzieje i jakie podejmujemy działania – zaznaczył wicedyrektor generalny Lasów Państwowych prof. Tomasz Zawiła-Niedźwiecki.

 Profesor podkreślił, że działania ochronne prowadzone są zgodne z wynikami badań naukowych. Zwrócił też uwagę, że działania ratunkowe nie obejmują 45 proc. puszczy, która jest objęta ścisłą ochroną.

Puszczą Białowieską zajmuje się również Komisja Europejska. Jej działania podsumował wiceminister środowiska Andrzej Konieczny

– Czekaliśmy na to rok. Komisja Europejska działa w sposób bardzo niezrównoważony, ponieważ dawała nam na początku 10 dni, następnie 30 dni. Później dała 10 miesięcy. Po kolejnym wezwaniu do wyjaśnień, maksymalnie skróciła nam czas odpowiedzi do 30 dni. Odpowiedzieliśmy na wszelkie pytania i wątpliwości. W tej chwili mamy dane, wyniki empiryczne. Wydaje mi się, że Komisja Europejska obawia się najbardziej tego, że pokażemy twarde dane – podkreślił wiceminister Konieczny.

 O Puszczę Białowieską niewątpliwie należy dbać, bo – jak podkreśla resort – jest ona naszym dziedzictwem kulturowo-przyrodniczym.

TV Trwam News/RIRM

drukuj