Test dla unijnej demokracji

Kilku unijnych urzędników naprzeciw blisko 2 milionów Europejczyków. To test dla demokracji. Do 28 kwietnia zapadnie decyzja o dalszych losach inicjatywy obrońców życia „Jeden z nas”

Przedstawiciele unijnych instytucji mieli wczoraj okazję wysłuchać i ustosunkować się do głosu niemal 2 milionów Europejczyków, którzy zadeklarowali poparcie dla zwiększenia ochrony życia ludzkiego w ramach unijnych przepisów i polityki budżetowej. W czasie wysłuchania publicznego Inicjatywy Obywatelskiej „Jeden z nas” przed Komisją Europejską w Brukseli atmosfera był gorąca.

– Przyszłość leży teraz w rękach Komisji Europejskiej, która do 28 maja br. ma czas, by zdecydować, jak będzie wyglądała jej dalsza droga prawna. Podczas wysłuchania publicznego nie usłyszeliśmy żadnych wiążących deklaracji w sprawie podjęcia lub odrzucenia inicjatywy. Jednakże już sama debata, która się odbyła, może napawać optymizmem. Mogliśmy przekonać się, że większość eurodeputowanych wspiera tę inicjatywę – podkreślił w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Jakub Bałtroszewicz, członek komitetu obywatelskiego i wykonawczego EIO „Jeden z nas”. Jednocześnie zwrócił uwagę, że w czasie dyskusji nie zabrakło także negatywnych głosów chcących sprowadzić wysłuchanie do absurdu. Jedna z deputowanych zadeklarowała np., że będzie się sprzeciwiać każdej próbie ograniczenia dostępu do „bezpiecznej aborcji”. Inna sugerowała, że inicjatywa „Jeden z nas” opiera się na przesłankach chrześcijańskich i jest rzekomo sprzeczna z przekonaniami innych obywateli.

Inicjatorzy akcji „Jeden z nas” podkreślali natomiast, że każdy poczęty człowiek zasługuje na poszanowanie jego godności i integralności. Wskazywali, że UE powinna zakończyć finansowanie aktywności, które implikują niszczenie ludzkich embrionów, w szczególności w obszarach badań, rozwoju i zdrowia publicznego. Przewodniczący inicjatywy Gregor Puppinck zwracał uwagę, że to szansa dla Europy, bo zakończenie finansowania badań niszczących życie poczęte pozwoli nauce wejść na inne tory. – Eksport do krajów rozwijających się zachodniego modelu, opartego na antykoncepcji i aborcji, prowadzi do rozbicia rodziny. Poprzez kolonializm Zachód rozbił równowagę w tych krajach. I nadal to robi. Czy tak rozumiemy europejską pomoc rozwojową? –pytał Puppinck. Jego wystąpienie zostało przyjęte przez uczestników wysłuchania owacją na stojąco.

W rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Katarzyna Urban z Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia wskazała, że samo wysłuchanie pokazało, iż demokracji w Unii jest niewiele. – Postawiono niejako naprzeciw siebie prawie dwa miliony zebranych podpisów Europejczyków i kilku urzędników. To właśnie głos tych kilku osób zdecyduje, czy głos obywateli zostanie uwzględniony i inicjatywa zostanie przekazana do Parlamentu Europejskiego, czy od razu zostanie na tym etapie odrzucony. Czy tak powinna wyglądać demokracja? – pyta Katarzyna Urban.

Mimo że w czasie wysłuchania debaty pojawiły się głosy sprzeciwu, ważne było co innego. Przed Komisją Europejską wybrzmiały merytoryczne argumenty za ochroną życia ludzkiego. – To pokazuje, jak ważne jest, by inicjatywa „Jeden z nas” była przedmiotem kolejnej debaty. Ufam, że obecne wysłuchanie publiczne nie stanie się końcem procesu prawnego związanego z zablokowaniem finansowania z budżetu Unii Europejskiej aborcji i doświadczeń na ludzkich embrionach, ale będzie jego początkiem. Cel tej drogi legislacyjnej jest konkretny: zwiększenie ochrony życia na terenie całej Unii Europejskiej i na świecie – wskazał Jakub Bałtroszewicz.

W czasie wysłuchania przewodniczący inicjatywy „Jeden z nas” Gregor Puppinck podkreślał, że ta ogólnoeuropejska akcja to największa petycja w historii całej Unii. Jednocześnie odniósł się do tematu tzw. aborcji legalnej w wielu krajach członkowskich. Zaznaczył, że nawet w krajach wysoko uprzemysłowionych, dopuszczających aborcję, poziom śmiertelności kobiet z jej powodu jest wysoki, podczas gdy kraje stosunkowo mocno chroniące życie dzieci poczętych charakteryzują się niskimi wskaźnikami śmiertelności matek.

Ważny głos podczas dzisiejszego wysłuchania publicznego zabrali także polscy deputowani. Jednym z nich był prof. Ryszard Legutko. Polski polityk zauważył, że wszystkie systemy etyczne mają jedno założenie – ochronę życia. – Wszystkie systemy, które tę zasadę gwałcą, popadają w barbarzyństwo. Mam przykre wrażenie, że od pewnego czasu Unia Europejska skłania się ku temu drugiemu, co jest wielce niepokojące i musi być powstrzymane – powiedział prof. Legutko.

Marta Milczarska

drukuj