fot. M. Marek/Nasz Dziennik

TCS. Polscy skoczkowie z nadziejami na dobry wynik

Kamil Stoch, Maciej Kot, Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Stefan Hula, Klemens Murańka oraz Jan Ziobro będą reprezentować Polskę podczas 65. Turnieju Czterech Skoczni. W cyklicznych zawodach organizowanych na przełomie roku na obiektach w Niemczech i Austrii rywalizować będą czołowi skoczkowie świata. Impreza ta rządzi się swoimi prawami i często dochodzi w niej do wielu niespodzianek.


Turniej Czterech Skoczni odbywa się na dwóch obiektach w Niemczech (w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen) oraz dwóch skoczniach austriackich (w Innsbrucku oraz Bischofshofen).

Pierwsza edycja TCS została przeprowadzona w 1953 roku, a pierwszym zwycięzcą turnieju został Austriak Josef Bradl.

W dotychczasowych 64 edycjach TCS najwięcej triumfów w klasyfikacji generalnej zaliczył Janne Ahonen. Fiński skoczek wygrywał rywalizację w latach 1999, 2003, 2005, 2006 oraz 2008. Cztery zwycięstwa ma w dorobku Jens Weissflog, który okazał się najlepszy w 1984, 1985, 1991 oraz 1996 roku.

Najwięcej miejsc na podium w klasyfikacji końcowej TCS mają na koncie: Janne Ahonen (10), Jens Wiessflog (9) oraz Bjoern Wirkola (6).

Jedynym zawodnikiem, który do tej pory wygrał wszystkie cztery konkursy podczas jednej edycji Turnieju Czterech Skoczni, jest Sven Hannavald. Niemiec dokonał tej sztuki w sezonie 2001/2002.

Przemysław Babiarz, komentator sportowy TVP, podkreśla, że wygranie wszystkich czterech konkursów podczas jednego TCS jest bardzo trudną sztuką, jednak triumfować w klasyfikacji generalnej tego turnieju można nawet wtedy, gdy nie zwycięża się w żadnym z konkursów.

Pamiętam, jak ok. 40 lat temu pojawił się młody austriacki skoczek Tony Innauer i wygrał trzy konkursy, a w czwartym, w tym kończącym, który (podobnie, jak i teraz) odbywał się w Bischofshofen, wszystko to pogrzebał i ostatecznie mimo trzech zwycięstw indywidualnych przegrał cały turniej. […] To pokazuje, jak trudno jest wygrać aż cztery konkursy. Bywały też Turnieje Czterech Skoczni, które wygrywał ktoś, kto nie wygrał żadnego poszczególnego konkursu. Tej sztuki dokonał Janne Ahonen w 1999 roku – wskazuje Przemysław Babiarz.

Największy sukces spośród polskich zawodników startujących w dotychczasowych edycjach turnieju odniósł Adam Małysz. Skoczek z Wisły w sezonie 2000/2001 triumfował w 49. Turnieju Czterech Skoczni z przewagą ponad 100 punktów nad drugim w klasyfikacji Janne Ahonenem. Małysz zmagania rozpoczął od 4. miejsca w Oberstdorfie i 3. w Garmisch-Partenkirchen, by następnie odnieść dwa zwycięstwa: w Innsbrucku oraz Bischofshofen.

Adam Małysz w sezonie 2002/2003 ponownie znalazł się na podium klasyfikacji końcowej TCS, plasując się na trzeciej pozycji – za Janne Ahonenem oraz Svenem Hannavaldem.

Po raz pierwszy reprezentant Polski znalazł się w czołowej „10” Turnieju Czterech Skoczni w sezonie 1956/57. Wówczas 9. miejsce w rywalizacji zajął Władysław Tajner.

Po raz pierwszy Polak stanął na podium pojedynczego konkursu TCS w 1964 roku. 3. miejsca w konkursach w Garmisch-Partenkirchen oraz Innsbrucku wywalczył wówczas Józef Przybyła.

Przed rokiem w Turnieju Czterech Skoczni najlepszy okazał się Peter Prevc. Słoweniec wyprzedził Niemca Severina Freunda oraz Austriaka Michaela Hayboecka. Co ciekawe, Prevc przerwał tym samym świetną passę skoczków z Austrii, którzy zwyciężali w TCS siedem razy z rzędu.

64.Turniej Czterech Skoczni był nieudany dla reprezentantów Polski. Najwyżej sklasyfikowany z biało-czerwonych, Kamil Stoch, zajął dopiero  23 miejsce. 25 był Stefan Hula, 32 – Maciej Kot, zaś 35 – Dawid Kubacki.

W tym sezonie polscy skoczkowie liczą na dużo lepszy wynik. Początek tegorocznych zmagań w Pucharze Świata pokazał, że podopieczni Stefana Horngahera są w niezłej dyspozycji. Kamil Stoch wygrał konkurs w Lillehamer przed Maciejem Kotem, a następnie zajął drugie miejsce w rywalizacji w Engelbergu. W klasyfikacji generalnej PŚ Stoch zajmuje miejsce 4., zaś Kot – miejsce 6. W czołowej „20” cyklu plasują się również Dawid Kubacki (16. pozycja) oraz Piotr Żyła (18. lokata).

Wśród faworytów turnieju z pewnością należy wymienić zawodników, którzy zajmują czołowe lokaty w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. O zwycięstwie w TCS marzą Domen Prevc, Daniel-Andre Tande czy Severin Freund.

Turniej Czterech Skoczni to specyficzne zawody. Często zdarza się, że faworytów pokonują zawodnicy, którzy przed tymi zawodami nie byli brani pod uwagę w kontekście walki o końcowy triumf – zwraca uwagę Przemysław Babiarz.

– Turniej Czterech Skoczni przynosi zawsze coś nowego. To, co oglądaliśmy do tej pory w sezonie, to, co było niejako przygotowaniem, pierwszą częścią sezonu, zawsze bywa troszkę przewrócone w tej bardzo ważnej, prestiżowej imprezie, jaką jest TCS […] Ten turniej wymaga, aby utrzymać formę przez wszystkie cztery konkursy, żeby w klasyfikacji generalnej być na podium – zaznacza Przemysław Babiarz.

***

Program 65. Turnieju Czterech Skoczni:

1. konkurs – Oberstdorf (Niemcy)

29 grudnia, czwartek

14.45 – oficjalny trening
16.45 – kwalifikacje

30 grudnia, piątek

15.15 – seria próbna
16.45 – pierwsza seria konkursowa

2. konkurs – Garmisch-Partenkirchen (Niemcy)

31 grudnia, sobota

11.45 – oficjalny trening
14.00 – kwalifikacje

1 stycznia 2017, niedziela

12.30 – seria próbna
14.00 – pierwsza seria konkursowa

3. konkurs – Innsbruck (Austria)

3 stycznia, wtorek

11.45 – oficjalny trening
14.00 – kwalifikacje

4 stycznia, środa

12.30 – seria próbna
14.00 – pierwsza seria konkursowa

4. konkurs – Bischofshofen (Austria)

5 stycznia, czwartek

14.45 – oficjalny trening
16.45 – kwalifikacje

6 stycznia, piątek

15.15 – seria próbna
16.45 – pierwsza seria konkursowa

Sport.RIRM

drukuj