fot. pl.wikipedia.org

Tauron nie chce przejąć kopalni Brzeszcze na zasadach rządu

Związkowcy z Tauronu sprzeciwiają się sposobowi przejęcia kopalni Brzeszcze narzucanemu przez rząd władzom koncernu. Związkowcy w liście do ministra skarbu podkreślają, że nie zgodzą się na „zachwianie funkcjonowaniem” Tauronu Wydobycie i całej grupy.

W ostatnich publikacjach medialnych pojawiały się doniesienia o „poważnym spięciu na linii zarząd Tauronu z resortem skarbu” – mogącym pogrzebać plan ratunkowy dla górnictwa. Problemem są warunki zakupu Brzeszcz przez Tauron, których zmiany domaga się rząd. Chodzi m.in. o kwestie płacowe i redukcję zatrudnienia.

Nie występujemy przeciwko związkowcom z Brzeszcz, ani przejęciu kopalni, ale sposobowi w jaki chce się to zrobić – mówi Waldemar Sopata, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w Tauron Wydobycie.

– Włączenie na „łapu capu”, tylko dopychając kolanem, żeby kopalnia Brzeszcze zafunkcjonowała w Tauron Wydobycie i nikt nie patrzy na skutki, to jest działanie na szkodę spółki. Nie wolno – poprzez naciski polityczne, właścicielskie – wymuszać na zarządzie, że mają podpisać, podjąć uchwałę, że kopalnia ma np. zafunkcjonować za tydzień w Tauron Wydobycie. Trzeba przeanalizować biznesowo sytuację. Wiemy, jak wygląda w kraju sytuacja spółek górniczych. Cena węgla jest taka, a nie inna. Wpychanie tylko po to, by zrealizować styczniowe obietnice, przez pół roku nic nie robiąc, jest skrajnie nieodpowiedzialne – podkreśla Waldemar Sopata.

Styczniowe porozumienie rządu ze związkami zapowiadało poszukiwanie dla kopalni Brzeszcze inwestora – zapowiadany termin utworzenia tzw. Nowej Kompanii Węglowej upływa z końcem sierpnia.

W maju bieżącego roku Tauron podpisał list intencyjny w sprawie ewentualnego nabycia części aktywów tej kopalni. Za kluczowe koncern uznał m.in. przeprowadzenie procesu restrukturyzacji.

RIRM

drukuj