fot. PAP/Leszek Szymański

T. Rzymkowski: pod rządami PO-PSL wszystkie instytucje państwa polskiego były ślepe, nieme i głuche

Rozwiązanie sprawy Amber Gold wymaga m.in. gruntownej reformy prokuratury, która przez 8 lat rządów PO-PSL była bezkarna, totalnie oderwana od rzeczywistości, bez świadomości odpowiedzialności za swoje działania – powiedział poseł Kukiz’15 Tomasz Rzymkowski w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja. Wiceprzewodniczący komisji śledczej ds. Amber Gold ocenił dotychczasowe działania zmierzające do wyjaśnienia afery z udziałem parabanku.

Wszystkie przesłuchania świadków, które miały miejsce do tej pory pokazują skalę nieprawidłowości, jakie były w prokuraturze po reformie dokonanej przez rząd PO-PSL – kiedy to prokuratura miała być niezależna – zwrócił uwagę Tomasz Rzymkowski w rozmowie z o. Grzegorzem Mojem CSsR.

– Rzeczywiście była niezależna – od wszelkich kontroli, nadzoru ze strony obywateli i instytucji państwa. To, co obserwujemy na komisjach, to esencja patologii ustrojowej. Ci ludzie, którzy występują przed komisją i wielokrotnie kompromitują urząd, który sprawują czasami przez 20-30 lat, pokazują, jak są słabi, bezsilni, bez woli stania na straży praworządności – w przypadku prokuratorów – czy stania na straży niezawisłości sędziowskiej. Oni robią wielką krzywdę uczciwym prokuratorom i sędziom – akcentował poseł Kukiz’15.

Gość Radia Maryja wskazał, że mamy olbrzymie stężenie osób, które zawiodły państwo polskie i polskich obywateli, a dotychczas jedynie dwie osoby są uznane za winne.

– W chwili obecnej tylko Marcin P. i jego małżonka Katarzyna P. mają postawione zarzuty, żadna inna osoba nie została oskarżona. Tylko te dwie osoby są znamieniem olbrzymiej operacji, która spowodowała pokrzywdzenie 19 tys. Polaków. To była kradzież ponad 80 mln zł – często oszczędności życia, wdowiego grosza – wyjaśnił polityk.

Tomasz Rzymkowski podkreślił, iż było aż 22 mln zł niezapłaconego podatku, a żaden funkcjonariusz publiczny, również z sektora skarbowego, nie poniósł konsekwencji z niepodjęcia działań.

– Główny akt oskarżenia należy kierować w stosunku do prokuratury. To prokuratura już w grudniu 2009 roku została poinformowana przez Komisję Nadzoru Finansowego o nieprawidłowościach, wątpliwościach związanych z funkcjonowaniem spółki Amber Gold. Prokuratura przez ponad 2 lata przerzucała kwestię Amber Gold ze stołu na stół. Ta sprawa była w zawieszeniu, kompletnie lekceważona – przedstawiciele policji namawiali przedstawicieli prokuratury do podjęcia jakichkolwiek działań procesowych – mówił wiceprzewodniczący sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold.

Jeśli chodzi o rolę sądów jest to sprawa bardziej skomplikowana – zaznaczył poseł.

– Gdyby nie zachowanie sądu rejonowego w Gdańsku, który odrzucił wniosek o umorzenie tego postępowania przez prokuraturę rejonową Gdańsk-Wrzeszcz, ta sprawa tak naprawdę zakończyłaby się już w 2010 roku. To sąd spowodował, że prokuratura prowadziła te czynności, oczywiście nieudolnie, nieskutecznie, ale dalej. Tutaj – jeżeli chodzi o wymiar sprawiedliwości i to, co działo się na wyższym szczeblu sądu okręgowego w Gdańsku czy sądu apelacyjnego – budzi to bardzo duże wątpliwości – powiedział Tomasz Rzymkowski.

Jak to się stało, że nagle wszystkie instytucje państwa polskiego począwszy od prokuratury, a na sądach skończywszy – były ślepe, nieme i głuche? Poseł Kukiz’15 wskazał powody słabości wymiaru sprawiedliwości.

– Każdy z organów państwa, który dotykał tę sprawę, zawsze popełniał jakiś błąd skutkujący tym, że konsekwencje nie były wcześniej wyciągnięte. Cała masa instytucji państwa polskiego była informowana o nieprawidłowościach i nie podjęła żadnych działań. Każe to wskazywać, że nie była to sytuacja zbiegu okoliczności, gdzie jedna, dwie osoby zawiniły, tylko zawiniło paręset osób, które z tą sprawą miały do czynienia. Otwarty był parasol ochronny nad panem Marcinem P. oraz na przedsięwzięciem, którym kierował – ocenił gość „Aktualności dnia”.

Znaczenie w braku przerwania procesu kradzieży pieniędzy obywatelom przez Amber Gold mógł mieć syn ówczesnego premiera.

– Mamy sytuację, gdzie zorganizowana grupa przestępcza wynajęła syna ówczesnego premiera Donalda Tuska, żeby swoim imieniem i nazwiskiem firmował pewne działania. Mogło to powodować, iż niektóre instytucje państwa bały się dokonywać pewnych czynności z racji pracującego tam syna premiera – zwrócił uwagę parlamentarzysta.

Dziś o godz. 16.00 w trybie tajnym rozpoczęło się posiedzenie komisji ds. zbadania afery Amber Gold. Analizowana była lista dotychczasowych świadków, którzy stawili się przed komisją i ewentualnie zostaną postawione zarzuty kilku osobom.

– W najbliższych tygodniach czekają nas przedstawiciele komisji nadzoru finansowego i urzędów skarbowych. Chcielibyśmy teraz przedstawić opinii publicznej kwestię od strony finansowo-fiskalnej i zweryfikować z materiałem dowodowym, którym dysponujemy w tej chwili. Obecnie jest ponad 600 tomów akt. Niektóre z nich liczą po 100 stron, ale są też takie, które zawierają kilka tysięcy – poinformował poseł Kukiz’15.

Wiceprzewodniczący komisji wskazał, że rozwiązanie sprawy Amber Gold wymaga głębokiej analizy struktury poszczególnych segmentów państwa polskiego, a także gruntownej reformy prokuratury, która przez 8 lat rządów PO-PSL-u była bezkarna, totalnie oderwana od rzeczywistości, bez świadomości odpowiedzialności za swoje działania.

– Odkryliśmy część kwestii związanych z funkcjonowaniem prokuratury i sądów w apelacji gdańskiej natomiast przed nami jeszcze cała masa innych instytucji państwa, które zawiodły. Afera skończyła się tym, że firma Amber Gold ogłosiła upadłość. Gdyby państwo polskie wcześniej zadziałało nie było by takiej rzeszy poszkodowanych i tak gigantycznej kradzieży majątku – tłumaczył wiceprzewodniczący komisji śledczej ds. Amber Gold.

Cała rozmowa z posłem Tomaszem Rzymkowskim dostępna [tutaj].

RIRM

drukuj