fot. PAP/RadioMaryja.pl

Szydło vs. Kopacz

Trzy bloki tematyczne, pytania, riposty i formuła na stojąco – w poniedziałek Ewa Kopacz zmierzy się z Beatą Szydło w przedwyborczej debacie. Tymczasem PSL i Zjednoczona Lewica jednym głosem apelują o wspólną debatę liderów ośmiu komitetów wyborczych. Takie starcie zostało zaplanowane na przyszły wtorek, ale nie wiadomo, czy odbędzie się ono z udziałem Ewy Kopacz i Beaty Szydło.

Na półtora tygodnia przed wyborami kampania wyraźnie nabiera tempa. Platforma Obywatelska złożyła dziś wniosek do prokuratury o przesłuchanie Beaty Szydło w związku z jej ewentualną wiedzą na temat powiązań politycznych z tzw. aferą taśmową.

– Zakładam, że pani Beata Szydło ma jakąś wiedzę ekskluzywną, która wyklucza powiązania PiS z tą aferą. Być może wie również w takim razie, kto jest winien tej aferze – powiedział Łukasz Abgarowicz, senator PO.

Chodzi o słowa Beaty Szydło, która stwierdziła, że tropy tej afery na pewno nie prowadzą do PiS. Zastępca rzecznika prasowego PiS, Krzysztof Łapiński tłumaczył zakłopotanie członków Platformy Obywatelskiej.

– Oni zostali ograni przez zwykłych kelnerów i teraz szukają odpowiedzialności gdzie indziej- zaznaczył Krzysztof Łapiński.

Śledztwo w sprawie afery podsłuchowej zostało zakończone. Zarzuty nielegalnego nagrywania usłyszały trzy osoby, m.in. biznesmen Marek F. oraz dwóch pracowników restauracji: Łukasz N. i Konrad L.

– Na pewno wniosek ten zostanie przez prokuratora przeanalizowany i osoba zawiadamiająca zostanie pismem powiadomiona o zajętym stanowisku, ponieważ pan senator nie jest stroną postępowania- poinformowała Renata Mazur, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Kilka dni temu PiS otworzył w Warszawie lokal „Ewa i Przyjaciele”. Zamiarem akcji było przypomnienie wyborcom o aferach, w jakich uczestniczyli politycy PO i PSL.

– Z taktycznego punktu widzenia PO opłaca sie jak najmniej eksponować sprawę afery taśmowej, ponieważ obciąża ich jednoznacznie, ona nie była już tak eksponowana, stąd wracanie do tej sprawy szkodzi bardziej PO niż PiS- przekonywał dr Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

W sztabie Platformy Obywatelskiej panuje obecnie pełna mobilizacja. W poniedziałek premier Ewa Kopacz będzie bowiem debatować z Beatą Szydło.  Do niedawna premier domagała się debaty z Jarosławem Kaczyńskim, potem wycofała się z tego i stwierdziła, że jest gotowa na starcie z Beatą Szydło.

– Pani premier Kopacz histerycznie nawołuje do debaty, wycofuje się. Premier powinien rządzić, a nie histerycznie napraszać się, żeby ktoś z nią debatował – wskazywała Beata Szydło.

Debata z Jarosławem Kaczyńskim mogłaby być Platformie Obywatelskiej bardziej na rękę – zauważył politolog dr Agnieszka Zaręba.

– Michał Kamiński doskonale zna słabości Jarosława Kaczyńskiego. Wie w jaki sposób można go wyprowadzić z równowagi- oznajmiła dr Agnieszka Zaręba, Zespół Ekspertów KUL.

Czy uda się Ewie Kopacz wyprowadzić z równowagi Beatę Szydło? To się okaże. Debata będzie podzielona na trzy bloki tematyczne: sprawy gospodarcze i społeczne, polityka zagraniczna i obronność oraz ustrój państwa i polityka. Stanisław Karczewski, wicemarszałek Senatu przyznaje, że w sztabie Prawa i Sprawiedliwości były wątpliwości co do prowadzących debatę.

– To dziennikarze, którzy często prezentują swoje poglądy, przerywają szczególnie politykom PiS-u. Znamy sytuacje, kiedy poseł Mastalerek wyszedł ze studia na znak protestu złego traktowania przez redaktora Kraśko – przypomniał Stanisław Karczewski.

Piotr Kraśko będzie jednym z prowadzących. Pozostali dziennikarze to Justyna Pochanke i Jarosław Gugała.

Niestety, telewizja Trwam została pominięta przez oba sztaby wyborcze we współorganizowaniu tej debaty.

– Co to znaczy? Telewizja Trwam, która reprezentuje chrześcijańskie i polskie poglądy, jest wykluczona. Jeszcze raz zaznaczam – telewizja ogólnopolska, a nawet więcej – można ją odbierać na całym świecie- podkreślił o. dr Tadeusz Rydzyk.

Kto może zyskać, a kto stracić na debacie? To będzie pierwsza możliwość konfrontacji dwóch politycznych liderek.

– Można spodziewać się wręcz takiego wydania wojenki PO przeciwko PiS: wypominania grzechów PiS. Jednak PiS nie powinien iść w tym kierunku. Ta merytoryka płynąca z programu jest ważniejsza niż granie na emocjach wyborców-  uważa politolog dr Marcin Sobon.

Głosy niezadowolenia z debaty Kopacz – Szydło słychać jednak z innych komitetów wyborczych. PSL i Zjednoczona Lewica apelują o jedną debatę wszystkich liderów partii politycznych.

– Nie ma powodu, by teraz sondaże wybierały, kto z kim będzie debatował – zaznaczyła Barbara Nowacka ze Zjednoczonej Lewicy.

Natomiast przewodniczący Klubu Parlamentarnego PO, Rafał Grupiński, odpowiedział, że „trzeba najpierw zapracować na zaufanie wyborców, żeby potem móc równać się z największymi”.

Dzień później – we wtorek – zaplanowana jest bowiem debata telewizyjna, w której wezmą udział reprezentanci wszystkich ośmiu ogólnopolskich komitetów wyborczych. Nie wiadomo jeszcze, czy pojawi się na niej Ewa Kopacz i Beata Szydło.

Tv Trwam news/ RIRM

 

drukuj