fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

Szydło: KOD na pogrzebie „Inki” i „Zagończyka” to była prowokacja

KOD na pogrzebie „Inki” i „Zagończyka” chciał zamanifestować swoją działalność polityczną; źle się stało, że doszło do takiego zamieszania; to była prowokacja – stwierdziła premier Beata Szydło. Premier skomentowała w wywiadzie dla „Super Expressu” zajścia w trakcie niedzielnych uroczystości pogrzebowych Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”.

Przed Bazyliką Mariacką w Gdańsku pojawiła się tego dnia kilkunastoosobowa grupa działaczy KOD z liderem Komitetu Mateuszem Kijowskim na czele. Doszło do przepychanek, część zgromadzonych wznosiła okrzyki: „Precz z komuną”, „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”. KOD-owcy opuścili plac przed świątynią w eskorcie policjantów.

To, że przyjechali tam przedstawiciele KOD, nie było moim zdaniem przypadkowe. Każdy, kto chciał brać udział w pogrzebie, mógł w nim wziąć udział, natomiast organizacja KOD chciała w ten sposób zamanifestować swoją działalność polityczną. Źle się stało, że doszło do takiego zamieszania” – oceniła premier Szydło i dodała, że była to prowokacja.

Byłam na pogrzebie i widziałam ludzi stojących na ulicach, kiedy szedł orszak i na cmentarzu, szczerze wzruszonych. To było wielkie święto patriotyzmu i wolnej niepodległej Polski. Każdy, kto miał intencję, żeby to zakłócić, uderzyć w pamięć +Inki+ i +Zagończyka+, uderzyć tym samym w pamięć tysięcy pomordowanych Polaków, których ciał jeszcze nie odnaleźliśmy, to ja takie działania uznaję za prowokację” – powiedziała Beata Szydło.

PAP/RIRM

drukuj