(fot. PAP)

Sztab protestacyjno-strajkowy w Kompanii Węglowej

Działające w Kompanii Węglowej (KW) związki zawodowe powołały sztab protestacyjno-strajkowy i zapowiedziały spotkania informacyjne – tzw. masówki – w kopalniach. Deklarują obronę miejsc pracy, płacy górników oraz warunków bezpieczeństwa w kopalniach.

Powołanie sztabu protestacyjnego to kolejna decyzja związkowców po ogłoszeniu niespełna tydzień temu pogotowia strajkowego w Kompanii. Związki zarzucają zarządowi spółki łamanie porozumień społecznych i zasad dialogu. Uważają też, że zarząd wdraża elementy programu restrukturyzacji firmy, choć taki program nie został jeszcze ani skonsultowany ze związkami, ani zatwierdzony przez radę nadzorczą.

Związki zażądały „wstrzymania wszelkich działań restrukturyzacyjnych, których wdrożenie może negatywnie wpłynąć na przyszłość funkcjonowania spółki”.

Kompania Węglowa to największa górnicza firma, zatrudniająca ok. 57 tys. osób. Jej zarząd zaprzecza, by naruszył jakiekolwiek z zawartych ze stroną społeczną porozumień. Rzecznik spółki Zbigniew Madej podkreślił, że zarząd wielokrotnie spotykał się ze związkami zawodowymi i radą pracowników, informując o bieżącej sytuacji ekonomiczno-finansowej firmy oraz wstępnych założeniach programu restrukturyzacji, nad którym wciąż trwają prace.

Zarząd KW deklaruje, że rozmowy o programie restrukturyzacji będą kontynuowane.

„Zarząd zapewnia, że respektując zawarte porozumienia, prowadzić będzie dialog na tematy dotyczące zarówno pracowników, jak i możliwych zmian strukturalno-organizacyjnych Kompanii” – napisali szefowie spółki w ubiegłotygodniowym oświadczeniu, które – jak powiedział rzecznik KW – jest także najlepszą odpowiedzią na środową decyzję związków.

Program restrukturyzacji Kompanii ma być przedstawiony radzie pracowników 19 listopada, później dokument otrzymają również związkowcy. Strona społeczna będzie mogła zgłosić swoje uwagi do programu. Związkowcy zapowiedzieli, że gdy otrzymają już gotowy program, poinformują o jego zwartości górników podczas masówek w kopalniach. Związki domagają się pilnego spotkania z nadzorującym górnictwo wicepremierem Januszem Piechocińskim.

Chcą rozmawiać nie tylko o problemach firmy, ale i całej branży. Sprzeciwiają się restrukturyzacji prowadzonej w myśl programu naprawczego, który dwukrotnie odrzuciła rada nadzorcza spółki. KW po 9 miesiącach tego roku miała blisko 300 mln zł strat; wrzesień był pierwszym miesiącem w roku, kiedy strata zmniejszyła się o ok. 50 mln zł. Na zwałach leży ok. 5,5 mln ton niesprzedanego węgla. Ceny węgla dla energetyki spadły od ub.r. o ponad 10 proc.

W efekcie zmniejszyły się przychody spółki i zaczęły narastać straty. W tym roku Kompania zmniejsza wydobycie o ponad 5 mln ton wobec 2012 r., redukuje też zatrudnienie poprzez ograniczenie do minimum przyjęć do pracy i zachęcanie uprawnionych pracowników do odejścia na emeryturę. Przygotowywany nowy plan naprawczy ma być zatwierdzony do końca br. Wstępnie założono m.in. łączenie kopalń (z obecnych 15 miałoby pozostać 8), przenoszenie górników między kopalniami, redukcję zatrudnienia w administracji (nadwyżkę w tej grupie pracowników szacuje się na ok. tysiąc osób) i zmniejszenie kosztów pracy.

Do końca tego roku Kompania chce również zmniejszyć stan zapasów węgla do ok. 5 mln ton, a w 2014 r. o kolejne ok. 2 mln ton. Zatrudnienie w spółce będzie redukowane głównie w drodze naturalnych odejść górników na emerytury. Liczba odchodzących znacząco przekracza liczbę nowoprzyjętych pracowników. W najbliższych dwóch latach przyjmowani będą jedynie absolwenci górniczych szkół i uczelni (ok. 800-1000 osób rocznie); w ten sposób, przy zakładanym poziomie odejść na emerytury, zatrudnienie zmniejszy się do ok. 50 tys. osób wobec obecnych 57 tys.

Kompania gwarantuje zatrudnienie wszystkim górnikom dołowym i pracownikom zakładów przeróbki węgla. Zarząd KW zakłada, że w 2015 r. uda się wypracować dodatni wynik na podstawowej działalności operacyjnej, jaką jest sprzedaż węgla. Na przyszły rok zakładana jest jeszcze strata. Spółka chce poprawić płynność i ustabilizować finanse. Pierwszym krokiem w tym kierunku jest emisja średnioterminowych obligacji o wartości ponad 1,2 mld zł. Ma ona nastąpić do końca października.

PAP

drukuj