fot. pl.wikipedia.org

Szef NATO pewien zaangażowania administracji Trumpa w sprawy Sojuszu

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg jest przekonany, że nowa administracja prezydencka w USA utrzyma zaangażowanie w Sojuszu – oświadczyła rzeczniczka NATO Oana Lungescu komentując wypowiedzi prezydenta elekta Donalda Trumpa.

Rzeczniczka przypomniała, że Stoltenberg już kilka tygodni temu wyraził nadzieję na współpracę z prezydentem elektem i jego zespołem.

„Jest on (Stoltenberg) całkowicie pewien, że przyszła administracja w USA będzie kontynuować zaangażowanie w NATO” – oświadczyła Lugescu w odpowiedzi na pytanie PAP.

Dodała, że Stoltenberg rozmawiał z Trumpem o tym, jak Sojusz ma dostosowywać się do nowych okoliczności w sferze bezpieczeństwa, takich jak walka z zagrożeniem terrorystycznym oraz potrzeba zwiększenia wydatków na obronność.

„Silne NATO jest dobre zarówno dla Stanów Zjednoczonych, jak i dla Europy” – dodała Lungescu.

Najnowszy wywiad Trumpa dla niemieckiego dziennika „Bild” i brytyjskiego „Timesa” wywołał poruszenie wśród polityków niektórych krajów UE i NATO. W wywiadzie tym Trump ocenił m.in., że NATO jest „przestarzałe”, powtarzając swoje komentarze z kampanii wyborczej. Uznał także, że Brexit będzie „wielką rzeczą”, a z UE wyjdą też inne kraje.

„NATO ma problemy. Jest przestarzałe, ponieważ zostało zaprojektowane wiele, wiele lat temu. Po drugie kraje (członkowskie) nie płacą tyle ile powinny” – wyjaśnił Trump podkreślając, że jest to „nie fair”. Jak dodał, Sojusz nie zatroszczył się o walkę z terroryzmem.

„Abstrahując od tego, uważam NATO za bardzo ważne” – podkreślił.

Szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier powiedział w poniedziałek w Brukseli, że słowa te wywołały zdumienie i zaniepokojenie.

„Jest to sprzeczne z tym, co mówił kandydat na nowego ministra obrony USA (James Mattis) kilka dni temu w czasie przesłuchania. Zobaczymy, co z tego wyniknie dla amerykańskiej polityki” – oświadczył szef niemieckiego MSZ.

Luksemburski minister spraw zagranicznych Jean Asselborn ocenił, że z wypowiedzi Trumpa nie wyłania się pozytywny obraz.

„Miejmy nadzieję, że od piątku (dnia inauguracji prezydenta USA – PAP) wypowiedzi Trumpa pójdą w innym kierunku” – powiedział Asselborn.

Zdaniem francuskiego ministra spraw zagranicznych Jean-Marca Ayraulta odpowiedzią UE na takie uwagi powinna być „demonstracja jedności”.

Z kolei Komisja Europejska nie chciała odnosić się do wypowiedzi amerykańskiego prezydenta elekta.

„Przeczytaliśmy ten wywiad z zainteresowaniem” – oświadczył jedynie rzecznik KE Margaritis Schinas.

PAP/RIRM

drukuj