fot. twitter.com

Szef MSZ: 11 listopada będę przewodził polskiej delegacji we Francji

Na prośbę premiera Mateusza Morawieckiego 11 listopada będę przewodził polskiej delegacji na uroczystościach związanych ze stuleciem zakończenia I wojny światowej – poinformował w środę szef MSZ Jacek Czaputowicz.

Minister, odnosząc się do pytań dziennikarzy w Sejmie dotyczących udziału światowych liderów w obchodach stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę, powiedział, że w związku z obchodami w Paryżu „trudno oczekiwać, żeby tego samego dnia u nas zjawili się liderzy czołowych państw”.

Zapewnił też, że nigdy nie było zamiaru, żeby robić w Polsce „konkurencyjne obchody” wobec tych paryskich.

„Realizujemy w tym zakresie pewną strategię i pewien program, który był już kilka miesięcy temu przyjęty, i jest on realizowany zgodnie z planem. W żadnym momencie nie mieliśmy takiego pomysłu, żeby zapraszać głowy państw w okolicach 11 listopada. Natomiast mamy nadzieję, że wielu liderów światowych przyjedzie na otwarcie konferencji COP24, które będzie kilka tygodni później w Katowicach” – powiedział Jacek Czaputowicz dopytywany, czy były podejmowane starania, aby zaprosić do udziału w obchodach Święta Niepodległości zagraniczne głowy państw.

Jak dodał, prezydent Andrzej Duda zaprosił do uczestnictwa w inauguracji konferencji klimatycznej, której towarzyszyć mają uroczystości związane ze stuleciem odzyskania niepodległości, „wiele głów państw” i są już potwierdzenia udziału „sporej grupy osób”.

„To będzie ważne wydarzenie międzynarodowe z udziałem ponad 20 tys. gości z całego świata i na tym się koncentrujemy jeśli chodzi o międzynarodowy wymiar obecności Polski” – zaznaczył szef dyplomacji.

Blisko dwutygodniowy szczyt COP24 odbędzie się w Katowicach 3-14 grudnia br. Uczestnicy szczytu będą pracowali przede wszystkim nad przyjęciem pełnego pakietu wdrażającego Porozumienie paryskie. To pierwsza w historii międzynarodowa umowa, która zobowiązuje wszystkie państwa świata do działań na rzecz ochrony klimatu. Pakiet wdrażający umożliwi realizację Porozumienia w praktyce.

PAP/RIRM

drukuj