fot. Monika Bilska

Szef MON apeluje o więcej „wiary i zaufania” ws. planów wzmocnienia obecności wojsk USA w Polsce

MON prowadzi negocjacje ws. wzmocnienia obecności wojsk USA w Polsce; odrobinę cierpliwości oraz więcej wiary i zaufania – napisał w czwartek szef MON Mariusz Błaszczak. Ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher zapewniła z kolei, że zrobiono „duże postępy” w rozmowach na ten temat.

W czwartek „Gazeta Wyborcza”, powołując się na źródła dyplomatyczne napisała, że rząd nie zdołał przekonać USA do budowy stałej bazy w Polsce.

„W grę wchodzi natomiast niewielki wzrost obecności wojsk amerykańskich” – zaznaczyła „GW”.

Mariusz Błaszczak nawiązując do tych doniesień napisał na Twitterze: „W zamieszaniu medialnym wokół wzmocnienia obecności wojsk USA w Polsce przypominam, że to MON prowadzi negocjacje. O efektach poinformuję najpierw Prezydenta RP i polski rząd, a potem media. Odrobinę cierpliwości oraz więcej wiary i zaufania”.

Do sprawy na Twitterze odniosła się również ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher.

„W przeciwieństwie do tego, co pojawiło się w mediach, robimy duże postępy w rozmowach dotyczących zwiększonej obecności wojsk amerykańskich w Polsce” – oświadczyła. Zaznaczyła też, że brała udział w spotkaniach na ten temat, zatem wiedzę na ten temat posiada „z pierwszej ręki”.

We wcześniejszym wpisie Mosbacher przypomniała ostatnią wizytę w Warszawie podsekretarza obrony USA Johna Rooda, który w środę na temat zwiększenia obecności wojsk amerykańskich w Polsce rozmawiał z szefem MON Mariuszem Błaszczakiem i wiceministrem obrony Tomaszem Szatkowskim.

Mosbacher oceniła, że rozmowy te były „bardzo produktywne” oraz „pokazują zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce i dalsze pogłębianie” obustronnej współpracy.

Wcześniej w Sejmie szef MON Mariusz Błaszczak mówił, że „jeżeli chodzi o sprawy związane ze zwiększeniem obecności armii Stanów Zjednoczonych w Polsce, nie rozmawiamy o tym, +czy+, tylko +kiedy i jak+”.

Minister zapewnił, że rozmowy, które odbył dzień wcześniej w Warszawie z Roodem były „bardzo dobre”.

„Umówiliśmy się, że będziemy wspólnie przekazywali komunikaty w sprawie rozmów” – dodał Błaszczak.

O doniesienia medialne dot. budowy bazy wojsk USA w Polsce był w Sejmie też pytany szef BBN Paweł Soloch.

„Rozmowy są w toku, będzie zwiększona obecność amerykańska w Polsce” – podkreślił.

Ani minister obrony, ani szef BBN nie odpowiedzieli, czy domniemana baza miałaby zostać umieszczona w Redzikowie, gdzie powstaje baza amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej.

Polska zabiega o zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej, polegającej od kilku lat na rotacji bez przerw między kolejnymi zmianami. Pod koniec września ub. r. w Waszyngtonie prezydent Andrzej Duda wyraził nadzieję na wspólną budowę bazy, która mogłaby nosić nazwę „Fort Trump”.

Po aneksji przez Rosję Krymu w 2014 r. Stany Zjednoczone wystąpiły z inicjatywą zwiększenia obecności w Europie, intensyfikując ćwiczenia w krajach sojuszniczych i rozmieszczając wojska także w tych regionach, gdzie wcześniej nie stacjonowały. W ramach operacji Atlantic Resolve amerykańska pancerna brygadowa grupa stacjonuje w jednostkach w Żaganiu, Świętoszowie, Skwierzynie i Bolesławcu, zmieniając się co dziewięć miesięcy.

Amerykanie są także państwem ramowym – dowodzą i kontrybuują większość sił – wielonarodowej batalionowej grupy bojowej NATO w Orzyszu, jednej z czterech rozmieszczonych przez Sojusz jako siły wysuniętej wzmocnionej obecności (eFP) w Polsce i krajach bałtyckich. Polska wydzieliła siły do batalionu na Łotwie u do wzmacniających południową część wschodniej flanki sił dopasowanej wysuniętej obecności (tFP) w Rumunii.

PAP/RIRM

drukuj