fot. pl.wikipedia.org

Szef CIA: Dla USA Chiny są zagrożeniem równie poważnym, co Rosja

Wysiłki podejmowane przez Chiny, by zdobywać ukryte wpływy na Zachodzie, są równie niepokojące, co szkodzące zachodniej demokracji działania Rosji – ocenił dyrektor Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) Mike Pompeo w opublikowanym we wtorek wywiadzie dla BBC.

„Proszę porównać rozmiary gospodarek obu tych krajów. Chińczycy mają o wiele większy zasięg, poprzez który mogą realizować swoją misję, niż Rosjanie” – podkreślił szef CIA. Przekonywał, że tylko przez współpracę można skuteczniejszej przeciwstawiać się chińskim działaniom na Zachodzie.

„Możemy zaobserwować bardzo skoncentrowane próby kradzieży amerykańskich danych, spenetrowania USA przez ludzi, którzy będą działać przeciwko USA w imieniu chińskiego rządu” – ocenił Pompeo.

„Widzimy to w naszych szkołach, w naszych szpitalach i systemach ochrony zdrowia. Widzimy to w amerykańskich przedsiębiorstwach. Jest to prawda także w przypadku innych regionów świata, w tym Europy i Wielkiej Brytanii” – zaznaczył.

W styczniu były agent CIA Jerry Chung Shing Lee został aresztowany pod zarzutami zawłaszczenia tajnych informacji w sprawie uważanej powszechnie za powiązaną z udaremnieniem operacji CIA w Chinach. W ciągu dwóch lat przed aresztowaniem Lee ok. 20 informatorów CIA zostało zabitych lub trafiło do więzienia. Była to, jak pisze BBC, jedna z największych porażek amerykańskiego wywiadu w ostatnich latach.

W rozmowie z BBC Pompeo nie zgodził się z opiniami, że USA mają niewielki wpływ na konflikt w Syrii, gdzie prezydent Baszar el-Asad nadal jest u władzy przy wsparciu Rosji i Iranu.

„Będziemy pracować nad tymi złożonymi problemami i odpierać (wpływy) Irańczyków wszędzie, gdzie możemy” – zapowiedział.

Odniósł się także do listu, jaki wysłał do generała Kasema Sulejmaniego – dowódcy sił Al-Kuds, specjalnej jednostki Gwardii Rewolucyjnej odpowiedzialnej za operacje poza granicami Iranu, w którym ostrzegł go, że wszelkie ataki na interesy USA nie zostaną bez odpowiedzi.

„Chciałem jasno zakomunikować Kasemowi Sulejmaniemu, że istnieją interesy USA, interesy Zachodu, brytyjskie i inne oraz że atak na nie spotka się z równomierną odpowiedzią. Powinien być świadomy, że niedopuszczalne są irańskie ataki na amerykańskie interesy” – oświadczył Pompeo.

Powiedział też, że ataki rakietowe Iranu na Arabię Saudyjską, przeprowadzane przez pośredniczącą stronę w Jemenie, są „nie do przyjęcia” i stanowią „działania wojenne”.

Szef CIA podkreślił, że najlepszym sposobem na uniknięcie eskalacji konfliktu jest uświadomienie Irańczykom, jakim kosztem władze ich kraju prowadzą takie działania nie tylko w regionie, ale też w Europie.

„Jesteśmy przekonani, że Irańczycy to zrozumieją, i mamy nadzieję, że irańscy przywódcy się z tym zgodzą” – dodał.

Pompeo powiedział też BBC, że spodziewa się, iż Rosja będzie próbowała wpływać na listopadowe wybory w USA, kiedy wyłoniona zostanie cała Izba Reprezentantów oraz jedna trzecia Senatu. Szef CIA ocenił, że nadal postrzega Rosję przede wszystkim jako przeciwnika i nie zaobserwował „znaczącego spadku” podejmowanej przez Moskwę dywersyjnej działalności.

Zapytany, czy te obawy dotyczą także listopadowych wyborów, powiedział: „Spodziewam się, że (strona rosyjska) nadal będzie starała się to robić”. Wyraził jednak przekonanie, że „USA przeprowadzą wolne i uczciwe wybory, że odpowiemy na tyle silnie, że rosyjski wpływ na nasze wybory nie będzie wielki”.

PAP/RIRM

drukuj