fot. PAP/EPA

Szczyt klimatyczny w Paryżu

Na szczycie klimatycznym w Paryżu obecni są przywódcy 150 państw. Na sesji plenarnej prezentują oni swoje stanowiska. Polskę reprezentuje premier Beata Szydło. Szczyt klimatyczny w Paryżu oficjalnie otworzył prezydent Francji Francois Hollande.

Szczyt odbywa się w cieniu krwawych zamachów terrorystycznych, które miały miejsce w stolicy Francji. Nad bezpieczeństwem uczestników czuwają tysiące policjantów i żołnierzy.

– Musimy zostawić naszym dzieciom coś więcej, niż świat wolny od terroru. Musimy uchronić naszą planetę przed katastrofą. Musi ona być zdolna do życia – powiedział Francois Hollande.

Na początku sesji głos zabrał sekretarz generalny ONZ Ban Ki-Monn.

– Paryż musi być decydującym punktem zwrotnym. Świat musi wiedzieć, że dążymy do niskiej emisji, do odporności na zmiany klimatu w przyszłości i od tego nie ma już odwrotu. Musimy iść dużo szybciej i znacznie dalej, jeśli mamy ograniczyć wzrost globalnej temperatury o dwa stopnie Celsjusza – mówił Ban Ki-Monn.

W sesji ogólnej szczytu klimatycznego padły pierwsze deklaracje. Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że jego kraj zmniejszy emisje, gazów cieplarnianych do 70 proc. w stosunku do roku 1990. Z kolei prezydent Barack Obama przyznał, że jego kraj przyczynił się do pogorszenia stanu klimatu i zapowiedział działanie. Prezydent Chin, które emitują najwięcej dwutlenku węgla, oświadczył, że w porozumieniu klimatycznym muszą być wzięte pod uwagę różnice ekonomiczne między krajami. Kanclerz Niemiec zaapelowała, aby kraje rozwinięte wsparły w ochronie środowiska kraje rozwijające się. Liczą one na około 100 mld rocznie wsparcia do 2020 r. na tworzenie przemysłu nisko emisyjnego.

Premier Beata Szydło powiedziała, że odpowiedzialność za ochronę środowiska powinny wziąć wszystkie kraje na świecie.

– Postulujemy, iż wszystkie państwa świata muszą brać udział w tej polityce klimatycznej. Muszą brać odpowiedzialność za zmiany, które mają być wprowadzane przy uwzględnieniu interesów poszczególnych gospodarek – powiedziała Beata Szydło.  

W trakcje szczytu premier Beata Szydło rozmawia z najwyższymi unijnymi urzędnikami, m.in. z szefem Komisji Europejskiej – Jean-Cloude Junckerem oraz szefem Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem. Premier podkreśla, że wiele ważnych decyzji w sprawie klimatu dotyczących Polski podejmowanych jest na poziomie Unii Europejskiej.

– Dla nas, dla Polski istotne jest to, by Unia Europejska była bardzo aktywnym podmiotem w tych dyskusjach i musimy mieć świadomość, że na poziomie Unii będzie zapadało wiele ważnych decyzji – mówiła Beata Szydło.

Polskę na konferencji reprezentuje grupa kilkudziesięciu negocjatorów, ekspertów i przedstawicieli ministerstwa środowiska. Przewodniczy im minister prof. Jan Szyszko.

Mamy bardzo mocne argumenty i walczymy o Polskie interesy – mówi członek grupy negocjacyjnej prof. Mieczysław Ostojski.

– Pamiętajmy, że węgiel jest naszym głównym źródłem skąd czerpiemy energię. Przede wszystkim jednak to, co jest flagą Polski, czyli kwestia lasów do pochłaniania CO2. Będziemy dążyli do tzw. Climat neutrality – czyli możliwości kompensowania przez lasy tego, co dodatkowo wyemitujemy – zaznaczył prof. Mieczysław Ostojski, członek grupy negocjacyjnej na COP21 w Paryżu.

Negocjacje w Paryżu potrwają do 11 grudnia.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj