Szczecińska prokuratura poprowadzi śledztwo ws. przetargu na Caracale

Prokuratura Regionalna w Szczecinie będzie prowadzić wszczęte przez warszawską prokuraturę okręgową śledztwo w sprawie rządowego przetargu na Caracale.

Zawiadomienie w tej sprawie złożyło Prawo i Sprawiedliwość jeszcze w ubiegłym roku. Wówczas jednak prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa. Politycy podkreślali, że wymagania przetargowe mogły preferować tylko jednego z oferentów – Airbusa. Przestępstwa – w ich ocenie – mogli się dopuścić były już szef Ministerstwa Obrony Narodowej Tomasz Siemoniak, wiceminister Czesław Mroczek oraz osoby im podległe.

Senator Jan Maria Jackowski pozytywnie ocenia działania prokuratury. Podkreśla, że w rzeczonym przetargu może być drugie dno.

– Jedno z takich den usiłował wyjaśnić były prezydent Aleksander Kwaśniewski, który twierdził, że był to przetarg ustawiony, że po prostu Francja miała wygrać ten przetarg, tylko chodziło o to, żeby Mistrale nie trafiły do floty rosyjskiej i żeby w ten sposób zrekompensować straty dla francuskiego przemysłu obronnego. Jeżeli tak było, no to wtedy możemy powiedzieć, że doszło do wydarzenia niesłychanego  – komentuje Jackowski.

Politycy Kukiz‘15 podnoszą, że kwestia przetargu na śmigłowce Caracal dla polskiej armii powinna być zbadana przez prokuraturę, ale i sejmową komisję śledczą. Natomiast sejmowa komisja powinna też wyjaśnić sprawę sprzedaży zakładów w Mielcu i Świdniku.

– Jeżeli były sygnały co do tak daleko idących nieprawidłowości, które mogły narazić Polskę na wielkie, wielomiliardowe straty, to konieczne jest zbadanie szczegółowe tej sprawy. Wierzę w to, że prokuratura tutaj stanie na wysokości zadania, chociaż naszym zdaniem tak naprawdę zasadnym byłoby sprawdzenie wszystkich tych postępowań przetargowych, jeżeli chodzi o zamówienia polskiej armii, ponieważ tych sygnałów o nieprawidłowościach, również wcześniej, jest niestety sporo – mówi Paweł Grabowski z Kukiz‘15.

Przetarg na zakup śmigłowców dla polskiej armii został rozpisany w  2012 roku. W ubiegłym roku rząd PO-PSL zdecydował o wyborze francuskiego samolotu Caracal.

Oferty producentów, którzy maja swoje fabryki w Polsce odrzucono.  Zastrzeżenia do wyboru zgłaszali politycy PiS, prezydent Andrzej Duda oraz związkowcy.

RIRM

drukuj