System do wymiany

Oszustwa zdarzają się na całym świecie, nie tylko w Polsce. Niedawno obserwowaliśmy w Stanach Zjednoczonych aferę Madoffa na rynku finansowym.

 

Z tym, że tam, w odróżnieniu od Polski, wymiar sprawiedliwości działa. W momencie wykrycia, że mamy do czynienia z najzwyklejszym oszustwem, największe znaczenie miało zebranie oraz przedstawienie dowodów popełnienia przestępstwa. Stąd wymiar sprawiedliwości przystąpił niezwłocznie do osądzenia Madoffa i jego pomocników oraz odzyskania wyłudzonego majątku. To pokazuje skuteczność i szybkość działania amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości. Różnica polega na tym, że w Polsce te instytucje, występujące pod podobną nazwą jak w USA, niestety nie działają ani szybko, ani sprawnie. Dzisiaj w Polsce obywatel nie może uzyskać błyskawicznego rozstrzygnięcia przed sądem, kiedy jego interesy jako konsumenta są zagrożone albo dochodzi do wyłudzeń jak w przypadku piramid finansowych. Nawet najdrobniejsze sprawy, jak w przypadku wyegzekwowania od biura turystycznego należytego standardu wakacji za granicą, trwają latami. Jeżeli przypomnimy sobie, że sam rząd egzekwuje swoje należności w sprawie FOZZ już od ponad dwudziestu lat, to znaczy, że nie mamy do czynienia tylko z błędem na poziomie personalnym, ale z nieefektywnym, niesprawnym wymiarem sprawiedliwości, który nie chroni interesów polskiego państwa, a tym bardziej interesów zwykłego obywatela.
Nie można sprawy Amber Gold podciągnąć tylko do znalezienia jednej czy dwóch osób w systemie, które nie zachowały należytej staranności, tylko cały system nie sprzyja wymierzaniu sprawiedliwości. Mamy do czynienia z taką metodą, że system jest dobry, tylko ludzie źli – tak jak było w socjalizmie: system miał być najlepszy na świecie, tylko ludzie nie dorośli do niego. Trzeba wreszcie powiedzieć, że wymiar sprawiedliwości jest do fundamentalnej zmiany. Dzisiaj największą barierą rozwoju gospodarczego jest niedziałający wymiar sprawiedliwości. Mamy jednocześnie przypadek klientów Amber Gold oraz przedsiębiorców, którzy wykonywali prace dla rządu, budując autostrady. Jedni i drudzy nie są w stanie szybko i skutecznie wyegzekwować zawartych umów przed polskim sądem. Jedni i drudzy stracili oszczędności i pieniądze, bo system sprawiedliwości nie zapewnia skutecznej ochrony legalnie zawartych umów. W normalnym kraju wymiar sprawiedliwości założyłby sprawę temu, kto nie płaci na czas zobowiązań i natychmiast uzyskałby wyrok, który pozwalałby na egzekucję należności. W Polsce ten system nie działa, tworzy się więc różnego rodzaju specustawy i mnoży rzeczników praw – od praw dziecka do praw pacjenta, co tylko dowodzi niesprawności wymiaru sprawiedliwości.

Dr Andrzej Sadowski jest ekonomistą, wiceprezesem Centrum im. Adama Smitha.
drukuj