fot. flickr.com

Syryjskie siły reżimowe zbombardowały kurdyjskie dzielnice Hasaki

Syryjskie samoloty zbombardowały po raz pierwszy w trwającej od pięciu lat wojnie domowej kontrolowane przez Kurdów dzielnice miasta Hasaka na północnym wschodzie Syrii – podał dziś rzecznik syryjskiej milicji kurdyjskiej YPG.

Według rzecznika YPG (Ludowe Jednostki Samoobrony) Redura Xelila bombardowane były kurdyjskie dzielnice miasta w większości kontrolowanego przez ugrupowania Kurdów oraz pozycje kurdyjskich sił bezpieczeństwa Asayish.

– Są męczennicy i ranni – powiedział agencji Reutera, której nie udało się uzyskać komentarza ze strony sił reżimowych.

Asayish to agencja bezpieczeństwa wewnętrznego, założona przez autonomiczną kurdyjską administrację, którą Kurdowie ustanowili na północy Syrii na początku konfliktu w 2011 roku.

YPG, które władze w Ankarze uważają za formację terrorystyczną z powodu związków z zakazaną w Turcji Partią Pracujących Kurdystanu (PKK), kontroluje duże obszary na północnym wschodzie Syrii. Miasta Al-Kamiszli i Hasaka są tam nadal oparciem dla sił rządowych.

Xelil powiedział, że siły rządowe ostrzelały w Hasace kurdyjskie dzielnice, a ostre starcia toczą się w mieście, w dwóch trzecich opanowanym przez Kurdów.

Wiadomość o bombardowaniach Hasaki potwierdziło syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie.

Ponadto, według tej organizacji, podczas bombardowania w prowincji Idlib w północno-zachodniej Syrii zginęło co najmniej 25 osób, w tym dwie kobiety i pięcioro dzieci. Bilans ofiar może okazać się tam wyższy ze względu na ciężki stan rannych.

Oficjalna syryjska agencja SANA, powołująca się na prorządowe wojsko, podała, że w kilku wioskach prowincji (muhafazy) Idlib siły powietrzne i artyleria zabiły 40 ,,terrorystów”.

PAP/RIRM

drukuj