fot. PAP/Marcin Obara

Sylwester w sali plenarnej Sejmu

Bez szampana, ale za to z tabletem. Bez tańców, ale za to z rozmowami. Tak posłowie Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej planują spędzić tegorocznego Sylwestra na sali plenarnej. Totalna opozycja nie zamierza zakończyć okupacji obrad i po raz kolejny zapowiada zaostrzenie protestu 11 stycznia, czyli w dniu rozpoczęcia kolejnego posiedzenia Sejmu.

Mija drugi tydzień, odkąd posłowie Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej rozpoczęli okupację sali plenarnej. Zamierzają tam pozostać także przez najbliższe dni.

– Spędzimy Sylwestra bez szampana – mówi poseł Joanna Kluzik – Rostowska z PO.

Ale za to z książką i tabletem, przynajmniej niektórzy.

– Ja mam akurat dyżur w Sejmie. Od 22.00 do 6.00 rano jestem na sali sejmowej. W związku z tym spędzę ten czas, jak każdy dyżur w Sejmie: będą coś czytać, coś oglądać na tablecie, będę rozmawiać z tymi, którzy są na sali – wyjaśnia poseł Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej.

Posłowie opozycji planują pozostać w sali plenarnej do 11 stycznia, do rozpoczęcia kolejnego posiedzenia Sejmu. Tego dnia zamierzają nadal blokować mównicę. Uważają, że marszałek powinien ponownie poddać pod głosowanie ustawę budżetowa, którą 16 grudnia przyjęto na Sali Kolumnowej.

– Jeżeli 11 stycznia marszałek Sejmu rozpocznie 34. posiedzenie Sejmu, jakby nigdy nic i będą mówić: Polacy nic się nie stało, to naszej zgody na to nie będzie. Będziemy stanowczo protestować w różnych formach – zaznacza Ryszard Petru, przewodniczący Nowoczesnej.

Budżet został już uchwalony, a opozycja powinna przystąpić do normalnej pracy – mówi poseł PiS-u Michał Dworczyk.

– Trudno mi uwierzyć w to, że nadal będzie trwała – po raz pierwszy w historii III RP – blokada fotela marszałka Sejmu – akcentuje poseł Michał Dworczyk.

Część opozycji, która nie uczestniczy w proteście w sali plenarnej, proponuje wspólne rozmowy wszystkich liderów ugrupowań sejmowych. Taki pomysł zgłosiło PSL.

– To jest coś, co wychodzi też naprzeciw oczekiwaniom PiS-u, ponieważ Prawo i Sprawiedliwość cały czas podkreśla, żeby opozycja składała konstruktywne propozycje – twierdzi Jakub Stefaniuk, rzecznik PSL.

Pomysł wspólnego spotkania liderów ugrupowań nie podoba się posłom Nowoczesnej. Dialog jest potrzebny – odpowiadają posłowie Prawa i Sprawiedliwości.

– Co do spotkania to oczywiście jest kwestia formuły. Jest coś zupełnie naturalnego i wpisującego się w praktykę działania PiS, że takie pomysły spotkań i dialogu są pozytywnie oceniane – podkreśla poseł Michał Dworczyk.

Jak dotąd nie ma żadnych ustaleń, co do spotkania liderów ugrupowań parlamentarnych.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj