fot. PAP/EPA

Sycylia: trwa 43. szczyt G7

W Taorminie na Sycylii trwa 43. szczyt przywódców krajów G7. Dwudniowe spotkanie będzie poświęcone m.in. polityce zagranicznej, bezpieczeństwu narodowemu, nielegalnej migracji oraz walce z terroryzmem.

Dr Marian Szołucha z Akademii Finansów i Biznesu Vistula zwraca uwagę, że dziś G7 nie jest już grupą najbardziej wpływowych państw świata. To grupa najpotężniejszych państw cywilizacji zachodniej. Jednocześnie ekspert zauważa, że świat zachodni został zepchnięty do defensywy.

– Nie ma tematów gospodarczych. Nie będzie rozmowy o rynkach finansowych, bezrobociu, międzynarodowych oszustwach podatkowych, o stagnacji, która dotyka gospodarki zachodniej, o nowych źródłach energii, wyczerpujących się surowcach naturalnych, sytuacji żywnościowej czy dostępie do wody. Nie ma o tym mowy. Jest mowa o już istniejących i pogłębiających się negatywnych procesach oraz trendach i o tym w rezultacie jak je zatrzymać, jak im przeciwdziałać, krótko mówiąc – jak dać odpór temu, co nas już spotkało. To znaczy, że świat Zachodu został zepchnięty do defensywy, że bronimy się przed czymś, co napływa do nas z zewnątrz, a co nam się nie podoba – mówi dr Marian Szołucha.

To już czwarte forum polityczno-ekonomiczne szefów państw i rządów bez udziału Rosji. Kraj ten, który uczestniczył w formule G8, został w niej zawieszony po rosyjskiej aneksji Krymu w 2014 roku.

Grupa G7 zrzesza Francję, Japonię, Kanadę, Niemicy, UE, USA, Wielką Brytanię i Włochy. Ubiegłoroczny szczyt odbył się w Japonii.

RIRM

drukuj