fot. facebook.com/fortgerharda

Świnoujście: Łodzie desantowe, spadochroniarze i czołgi na widowisku

Łodzie desantowe, spadochroniarze i czołgi opanują w sobotę świnoujską plażą podczas widowiska „Operacja Nie do Pomyślenia”. Planowane przez Brytyjczyków „uderzenie” na Europę Wschodnią, które jednak nie doszło do skutku, odtworzy około stu rekonstruktorów.

– Widowisko batalistyczne, które pokażemy to historia, która była prawdopodobna, ale nigdy się nie wydarzyła – mówi PAP Piotr Piwowarczyk ze Świnoujskiej Organizacji Turystycznej – głównego organizatora Dni Twierdzy, w ramach których odbędzie się pokaz.

Aliancka „Operacja Nie do Pomyślenia” miała odebrać z rąk Stalina Europę Wschodnią tuż po zakończeniu II wojny światowej. „Została przygotowana na polecenie Winstona Churchilla, który już w 1944 r. wiedział, że Sowieci będą problemem dla Europy” – mówi Piwowarczyk. „Churchill przewidywał, że po zakończeniu konfrontacji z Hitlerem przyjdzie czas na konfrontację ze Stalinem. W 1945 r. polecono stworzenie planu operacji. Pierwszym terminem, w którym planowano aliancki atak na sowietów, był 1 lipca 1945 r.” – opowiada.

– W ograniczony sposób wprowadzono pewne procedury podczas przygotowań do operacji – zaznacza Piwowarczyk.

Jak dodaje, „w brytyjskiej i amerykańskiej strefie zdobyczne uzbrojenie niemieckie miało być magazynowane, a nie niszczone. Natomiast żołnierze niemieccy w obozach jenieckich byli skoszarowani w toku wojskowym. Wszystko po to, żeby wykorzystać ich jako alianckich sojuszników w planowanym konflikcie”.

„Operację Nie do Pomyślenia” przełożono na 1946 r., ale w końcu zrezygnowano z jej przeprowadzenia.

Widowisko dotyczy pierwszego elementu operacji: lądowania na wybrzeżu Morza Bałtyckiego w Świnoujściu w 1945 r. Miejsce to było wtedy niemalże całkowicie sowieckie – tłumaczy Piwowarczyk.

– Sowieci zostaną zaskoczeni na umocnionej plaży desantem z morza, powietrza i lądu. Od strony wody pojawią się kutry desantowe projektu 716 8. Flotylli Obrony Wybrzeża, natomiast od strony powietrza – drużyna spadochroniarzy, a na lądzie zobaczyć będzie można m.in. czołg M4 Sherman. Obronę sowietów wspierać będzie legendarny T-34/85, lekkie działo samobieżne SU-57 i potężna bateria armat przeciwpancernych i przeciwlotniczych – wylicza.

– Liczymy, że przyczółek zostanie zdobyty, i droga do Warszawy zostanie otwarta przez aliantów – dodaje.

Na świnoujskiej plaży przy charakterystycznym wiatraku już można oglądać armaty czy makietę niemieckiego schronu bojowego, które zostaną wykorzystane w widowisku.

„Operacja” to główny punkt programu Dni Twierdzy w Świnoujściu, które rozpoczynają się w piątek i potrwają do niedzieli. W ich programie znalazły się także: historyczna parada, wystawa plenerowa Muzeum Oręża Polskiego z Kołobrzegu, a także dni otwarte Fortu Gerharda i Fortu Zachodniego.

PAP/RIRM

drukuj