Święto godności człowieka

Z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja, rozmawia Karolina Goździewska

II Ogólnopolski Marsz w Obronie Telewizji Trwam okazał się fenomenem. Była to największa manifestacja od czasów pierwszej „Solidarności”.

– To było wielkie święto godności człowieka. Widziało się szlachetność ludzi. Dla mnie to jest ogromne świadectwo solidarności – jedni z drugimi dla dobra, dla prawdy, dla człowieka. Zbudowała mnie niesamowita świadomość ludzi. Miłość ma to do siebie, że jest bardzo godna.

To początek duchowego przebudzenia Polaków?

– Oby. To jest marzenie, ale myślę, że aby było przebudzenie, musi być ogromna praca, praca nad świadomością, głoszenie prawdy, odkrycie prawdy. Prawda pociąga, jej konsekwencją są miłość i piękno.

Dlaczego w mediach ciągle tej prawdy, choćby o marszu, brakuje?

– To jest to, co niejednokrotnie mówię: po roku 1980, po tym wielkim zrywie Polaków, którzy zachwycili świat, świat zamarł. Wtedy Polacy ten zryw przeżywali, jednocząc się z Chrystusem, klęcząc przed krzyżem, przyjmując Eucharystię, spowiadając się, klęcząc przed obrazem Matki Bożej. To był pokojowy zryw, wynikający z konsekwencji miłości i prawdy. Wówczas świat zamarł, ale później ten świat – w znaczeniu negatywnym, w znaczeniu ciemności – zaczął walczyć z Polską. Zostaliśmy oszukani i wymanewrowani. Widzimy tego konsekwencje w postaci destrukcyjnych trendów, kiedyś marksistowskich, teraz liberalno-lewicowych. Tak bym to nazwał – ta lewa strona, nie mówię w tej chwili szerzej, ona dalej walczy. Ci ludzie w 1989 r., można powiedzieć, zamienili czerwone książeczki na czekowe, komitety na banki i wzięli media, rozgrabili własność. I teraz mamy tego konsekwencje.

Ale propaganda do końca nie działa. Ludzie od Kościoła nie chcą się odcinać. Podczas sobotniej Mszy Świętej na placu Trzech Krzyży rozdano kilkadziesiąt tysięcy Komunii Świętych i też nie wszyscy ją otrzymali.

– Ludzie wierzą i doświadczają, kim jest Chrystus i co daje wiara. To jest Rok Wiary. W tym czasie właśnie warto pytać, co daje wiara i co daje niewiara.

Marsz odbył się w święto Archaniołów. Ojciec doświadczył jakoś szczególnie wstawiennictwa świętych Archaniołów?

– W ogóle w sobotę odczuwałem radość, doświadczyłem deszczu łask. W wielkie święta doświadcza się tego. To była sobota i dzień Świętych Archaniołów. Wtedy rozdaliśmy 200 tys. modlitw do świętego Michała Archanioła. Myślałem, że to wystarczy. Okazało się, że mogliśmy jeszcze wydrukować kilkaset tysięcy.

Po Mszy św. została też publicznie odmówiona modlitwa do św. Michała Archanioła.

– Modlitwa jednoczy nas z Panem Bogiem. Modlitwa do św. Michała Archanioła jest również egzorcyzmem, czyli wyrzucaniem szatana. Michał Archanioł walczył i walczy dalej z szatanem i wszystkimi owocami jego działania.

Ta modlitwa jest Polsce dzisiaj szczególnie potrzebna?

– Proponuję codziennie niejednokrotnie odmawiać egzorcyzm. Sam często w różnych trudnych sytuacjach doświadczanych na co dzień odmawiam jeszcze krótki akt strzelisty: „Panie Jezu, osłoń mnie swoją Krwią przed atakami złego”.

Mobilizacja, dzięki której marsz się odbył, to z pewnością owoc wieloletniej formacji, którą od ponad 20 lat prowadzi na antenie Radio Maryja i teraz też Telewizja Trwam.

– Powiedziałbym, że nie tylko Radio Maryja. To jest owoc pracy Kościoła, rodziny, nauczycieli, wychowawców, ruchów katolickich, ale także inicjatywa różnych organizacji.

O prawa Telewizji Trwam upominała się również Polonia.

– To jest oczywiste: z daleka kocha się jeszcze bardziej. Polonia bardzo przeżywa wszystko to, co Polskę niszczy. Często Polacy mieszkający dziś w różnych częściach świata byli zmuszeni przez komunistyczne władze do wyjazdu z Polski. W wielu przypadkach oznaczało to tragedie osobiste. Tym bardziej jeszcze kochają, tęsknią i jednoczą się z Ojczyzną. Na spotkaniach Rodziny Radia Maryja widzimy ogromną miłość i zatroskanie Polonii o człowieka, o Ojczyznę, o Kościół katolicki, o to, żebyśmy tym żyli, żeby nie stracić prawdy, żeby nie zranić Chrystusa. Oni widzą, co Chrystus daje Polsce, daje i dawał, co daje światu. Oni widzą też te wszystkie trendy, które są w świecie, rozwadniania, wypaczania i przeciwstawiania się nauce Kościoła.

Ignorowanie praw Telewizji Trwam obnaża ułomność polskiej demokracji, rządu.

– Mamy dziś pozostałości totalitaryzmu, a może i powrót do niego. Popatrzmy, 32 lata temu wybuchła „Solidarność”. Gdzie jesteśmy teraz? Czy w pewnym sensie nie cofnęliśmy się w stosunku do tamtego czasu? Jeżeli nie będzie poszanowania drugiego człowieka, jeżeli nie będzie pragnienia służenia jemu, po prostu poszanowania jego praw, tzn. że władza idzie w kierunku przemocy.

Jak przeciwstawić się zamachowi na demokrację?

– Pracować, pracować, pracować. Często podajemy wskazówki na antenie Radia Maryja. Podpowiedziałbym te cztery słowa: informacja, formacja, organizacja, akcja. Człowiek do człowieka. Szukać prawdy u źródła. Pragnąć prawdy. Nie przeciwko człowiekowi, tylko żeby wyzwolić, bo prawda wyzwala. Prawda daje pokój po to, żeby być szczęśliwym. Pokój daje szczęście. Informacja prawdziwa prowadzi do formowania sumień, umysłów, formowania piękna, do dobra, do tego, co człowieka unosi wzwyż. To sprawia miłość. Kłamstwo, brzydota, zło potęgują egoizm… Jeśli człowiek jest przeciwko człowiekowi, to świat ludzi staje się dżunglą i zaczyna się przemoc na różne sposoby.

Ma Ojciec jakieś konkretne rady?

– Przede wszystkim to informacja, szukać prawdy u źródła, wyłączyć media mętnego nurtu, te, co właśnie tak komentowały tę manifestację. Wyłączyć z naszego obiegu dziennikarzy, którzy nie są sługami prawdy, tylko najemnikami jakiejś grupy interesów, manipulantami.

Jakie owoce przyniesie marsz?

– Wierzę w to, że zwycięży rozsądek i poszanowanie godności człowieka. Bardzo potrzebny jest też merytoryczny dialog społeczny z władzą, ale ten dialog zawsze powinien być otoczony modlitwą. Będziemy modlić się o moc Bożą.

Liczy Ojciec, że po marszu decydenci zmienią podejście do Telewizji Trwam?

– Jeżeli będą mądrzy, to powinni. Wierzę w to, że dzięki pracy i modlitwie u wielu ludzi zwycięży rozsądek, że zwyciężą prawda i miłość.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj